niedziela, 16 grudnia 2018

czy Bóg rządzi na Ziemi?


Ten artykuł może być dalszą częścią wcześniejszego artykułu

pod tytułem – Czy żyjemy w Matrixie?

Czy Bóg rządzi na Ziemi? Nie, na Ziemi rządzi człowiek.

A może nawet nie człowiek tylko obcy?

Nie po to dostaliśmy wolna wolę czyli możliwość wyboru

od Boga aby miał nami rządzić na Ziemi. Mamy się rozwijać

duchowo a nie jest to możliwe jeśli będziemy prowadzeni za

rączkę. W dodatku jeśliby na Ziemi rządził Bóg to nie musiałby

tu przysyłać swoich nauczycieli aby wskazywali nam drogę.

Jesteśmy cząstką Stwórcy ,mamy w sobie zakodowane jak

mamy postępować ,przypomina nam o tym nasze sumienie ale

wszystko można zagłuszyć ,można ulec złu ,którym zostaliśmy

w jakiś sposób zarażeni ,może poprzez manipulowanie genami

albo w jakiś inny sposób np. oddziaływanie na nasz mózg jakimiś

siłami czy energiami. Sam zauważyłem ,że małe dzieci chociaż w

domu nie ma przemocy, chociaż nie oglądają przemocy w tv to i

tak zaczepiają inne dzieci, biją się i gniewają. Czy to pochodzi z

genów czy są tego inne powody o których nie wiemy

np. oddziaływanie jakiś sztucznych fal na mózg?

Obcy, którzy zapewne zarządzają naszą planetą na pewno mają

takie możliwości a poza tym liczne porwania i dokonywane

eksperymenty na ludziach świadczą ,że zmieniają oni człowieka.

Czyli wpływają na nasze geny, na nasze ciało, wszczepiają

implanty ,które przesyłają im informacje o nas ,naszym życiu,

zdrowiu ,organizmie itd.

Wytworzono u ludzi złe cechy jak np. chciwość w różnych

odmianach. To przez te cechy nasz świat jest taki jaki jest czyli

pełen przemocy i zakłamania. Te cechy sprawiają ,że ludzie

sami siebie niszczą ,wystarczy ich tylko trochę podburzyć czy

nastawić przeciw sobie. Chciwość to największe zło jakie nas

spotyka, ludzie chcą być bogaci, sławni ,chcą mieć coraz większą

władzę i dla tego potrafią mordować tysiącami innych ludzi

i niszczyć inne życie oraz samą Ziemię.

To samo może dotyczyć chorób genetycznych. Tu posłużę się

cytatem z książki genetyka Steva Jonesa:

„Za siedem na dziesięć przypadków mukowiscydozy w Europie

Zachodniej odpowiada jedna mutacja, w wyniku której z genu

wypadają trzy zasady DNA. Zatem większość dzieci z

mukowiscydozą jest rzeczywiście spokrewniona – pochodzi od

jednego dawno zmarłego osobnika, u którego ta mutacja

wystąpiła po raz pierwszy. Zważywszy na tak duże

rozpowszechnienie wadliwego genu – w obiegu jest dziś jakiś

milion jego kopii – można przypuścić, że osoba ta żyła bardzo

dawno temu. Jedna z hipotez mówi o pięćdziesięciu tysiącach

lat wstecz, na długo przed ostatnim zlodowaceniem. Ujawnienie

się u dziś żyjącego dziecka dwóch kopii tego prastarego genu

jest pierwszą oznaką, że jego rodzice należą do tej samej,

niezwykle rozbudowanej rodziny.”

Jak widać z teksu wynika ,że wystarczyło dawno temu wprowadzić

geny lub mutacje odpowiedzialne za różne choroby do naszych

ciał a my sami je rozprzestrzeniamy w nieskończoność nie wiedząc

nawet że je mamy. Obcy oczywiście mogli to zrobić w

przeszłości z sobie wiadomych powodów i wiedząc o porwaniach

i eksperymentach na ludziach w naszych czasach zapewne

robią to do dziś.

Nie wierzę że te złe cechy stworzył w nas Bug ,on zapewne

przewidział że one powstaną dając nam wolna wolę. Nauka polega

na wyborze miedzy różnymi możliwościami. Sami ich dokonujemy

ale w naszym świecie istnieje wiele manipulacji abyśmy dokonywali

takich a nie innych wyborów. Stwarza nam się pozory wolności

i demokracji ale jesteśmy niewolnikami coraz bardziej

uzależnianymi od systemu, materii. Wiedza jest nam ograniczana

a ta naprawdę ważna jest przed nami ukrywana abyśmy nie mogli

się wyzwolić ale mimo to coraz więcej odkrywamy.

Mamy w sobie cząstkę Stwórcy, on tworzy i my też możemy to

robić i robimy.

Zapewne możemy więcej i lepiej ale jak już napisałem wyżej

jesteśmy sztucznie ograniczani, blokowani abyśmy nie odkryli

swoich prawdziwych możliwości tworzenia. Abyśmy nie mogli

wydostać się z Matrixa w jakim żyjemy.

Żyjemy na Ziemi według własnych zasad, stworzyliśmy też

religie ,które mają nas rozwijać duchowo ale są głównie powodem

podziałów i wojen. Tak naprawdę nie potrzebujemy pośredników

w rozmowach z wyższymi siłami, sami możemy się komunikować

np. poprzez sumienie, sny, intuicję itd. Niestety nigdzie o tym nie

uczą bo nie chcą żebyśmy do tego dążyli ,nie chcą żebyśmy wiedzieli,

żebyśmy sami odkrywali prawdę i wiedzę. Dają nam gotowe

formułki, wybraną wiedzę nie mówiąc rzeczy najważniejszych.

Chociaż żyjemy tutaj według własnych reguł to i tak obowiązują

nas boskie zasady, które każdy z nas ma zapisane wewnątrz siebie.

Przypomina nam o nich sumienie. Opuszczając Ziemię to one

będą najważniejsze, ich przestrzeganie będzie najistotniejsze w

świecie do którego podążymy po śmierci ciała.

Ziemia to piękna ,kolorowa planeta pełna życia, wyjątkowa

planeta i nam dano możliwość życia w tym Raju. Tak, tu z

pewnością mógłby być Raj gdyby nie człowiek, gdyby nie

manipulacja jakiej został poddany genetycznie jak i na inne

sposoby. Z Raju stworzono wieli obóz pracy ,niewolniczej

pracy w której nadzorcy w zamian za władzę i wiedzę

pilnują aby niewolnicy się nie przebudzili.

My jako niewolnicy jesteśmy wykorzystywani nie tylko

fizycznie ale i energetycznie. Fizycznie jesteśmy wykorzystywani

do wydobywania surowców ziemskich, badań genetycznych,

eksperymentów badawczych – surowce i wyniki badań mogą

być wykorzystywane przez naszych Panów dla nich samych

lub na innych planetach. Ponadto wiedza jaką odkrywamy w

wyniku wykopalisk, badań czy odkryć jest nam odbierana i

zatajana. Energetycznie jesteśmy używani jak baterie ,które

zasilają swoją energią wyżej rozwinięte ale złe istoty

wielowymiarowe.

Można by powiedzieć ,że nie ma drogi ucieczki ale ona jest.

To że to napisałem już świadczy że wiemy co jest grane a to

dużo bo drogą analizy możemy dojść do wyjścia, wyjścia z

Matrixa w którym żyjemy. Coraz więcej osób czuje że coś

jest nie tak , że nie tak powinno wyglądać ich życie, że nie

tak powinien wyglądać świat, że dążymy do samozagłady.

Coraz więcej ludzi zauważa że są oszukiwani ,że mają

coraz mniejszy wpływ na własne życie, że ich prawa są coraz

bardziej ograniczane, że są poddawani manipulacji itd.

To nie przypadek – to zaplanowane działanie i oni zaczynają

to dostrzegać.

Ziemia ma miliardy lat. To żywy organizm na którym rozwija

się życie, Ziemia daje życie, podtrzymuje je i pozwala tworzyć

nowe. Istoty inteligentne mogą to życie rozwijać lub niszczyć.

Mamy przecież wybór, wolną wolę. Jeśli będziemy niszczyć

Ziemię to ona przestanie nas wspierać a nawet zacznie się

bronić. Możliwe że energie Ziemi i te które my wyzwalamy są

ze sobą powiązane tzn. jeśli produkujemy dużo negatywnej

energii to po przekroczeniu pewnej granicy Ziemie włącza

mechanizmy ochronne i po prostu niszczy zagrożenie jakim

my się stajemy poprzez kataklizmy. Może nawet w tym procesie

uczestniczy również Słońce, które również daje nam życie ale

może je też odbierać.

Ludzie lub inne istoty żyją na Ziemi już miliony lat,

giną i znowu życie rozkwita do pewnego momentu aby znowu

wyginąć. To daje do myślenia – dlaczego?

Nie wierzę żeby prawdziwy Stwórca niszczył życie ,które sam

stworzył ,to tak jakby ojciec z matką mordowali własne dzieci

co jest nie do pomyślenia dla człowieka żyjącego w miłości i

zgodzie z własnym sumieniem i naturą.

Może te powiązania energetyczne istot żywych, planet i

całych układów gwiezdnych są znane obcym i wykorzystywane

przez nich zarówna w dobrych jak i złych celach.

Niestety na Ziemi panują ci źli obcy a my jesteśmy ich

niewolnikami. Prawda o tym jest ukrywana a ludzie ją

ujawniający są ośmieszani.

Poczytajcie książki Davida Icke czy Michaela Newtona, obejrzyjcie

serial Starożytni Kosmici ,przemyślcie zdobyte informacje ,łączcie

je i porównujcie a możecie dojść do bardzo ciekawych wniosków.

Posłuchajcie też swojego wewnętrznego głosu, stamtąd też

możecie otrzymać jakieś wskazówki lub potwierdzenia.

wtorek, 4 grudnia 2018

czy żyjemy w Matrixie?


Według mnie TAK. Chcąc czy nie żyjemy w Matrixie bo się w nim rodzimy.

Rodzimy się czyli dusza wstępuje w fizyczne ciało, które rodzi się na planecie

pełnej innych dusz w ciałach, pełnej praw i nakazów obowiązujących już

od urodzenia a więc zanim sami zyskamy świadomość życia w tym świecie.

Codziennie jesteśmy bombardowani milionami informacji, o większości z nich nie mamy czasu
 
nawet pomyśleć więc przyjmujemy je takimi jakie są a one często mają nas odpowiednio "nastawić".
 
Informacje wzbudzają w nas różne żądze, chęć

bycia kimś. Inne namawiają nas do kupienia różnych, często niepotrzebnych

rzeczy. Ogrom tych napływających do naszego mózgu danych sprawia że często nie

zastanawiamy się nad tym co robimy bo wciąż jesteśmy spóźnieni ,wciąż się gdzieś

śpieszymy. Przez to nie zauważamy rzeczy ważnych, ważnych dla nas wydarzeń.

System w jakim żyjemy (Matrix) cały czas zmusza nas do szybkiego działania i

podsuwa nam gotowe odpowiedzi i rozwiązania. My z braku czasu i można powiedzieć

przyzwyczajenia „kupujemy je”. Tak system stara się abyśmy jak najmniej sami

myśleli, uczy nas abyśmy jemu pozostawiali podejmowanie decyzji. Uczy nas lenistwa w myśleniu.
 
Stara się nie dopuścić abyśmy zastanawiali się nad naszymi odczuciami

płynącymi z serca, nad naszym wewnętrznym głosem. Stara się żebyśmy nie mieli na

to czasu jak i ochoty. W innych wypadkach wymusza na nas odpowiednie działanie

pod groźbą kary. Tak właśnie stajemy się jego niewolnikami.

Składamy się też z części duchowej. Ją kieruje serce. Jest to niestety ta część nas

niewidoczna i pewnie dlatego tak mało do niej uwagi przywiązujemy a poza tym nasz

rozwój duchowy wymaga od nas wyrzeczeń związanych z naszym życiem cielesnym,

poprawnego i zgodnego z sumieniem postępowania za ,które na Ziemi przeważnie nic

nie otrzymamy. A my, istoty niedoskonałe i nauczone przez System do płacenia i

otrzymywania zapłaty oraz coraz bardziej przez niego „rozleniwiani” nie mamy

ochoty pracować nad sobą jeszcze nie mając z tego widocznych korzyści.

Zwykłe rzucenie palenia dla większości jest nie do przeskoczenia a co dopiero

trudniejsze wyzwania.

Dlatego właśnie wracamy wciąż na Ziemię w nowych wcieleniach aby się doskonalić.

Ale też mamy karmę do spłacenia ,wolna wola i działania Matrixa sprawiają że

podejmujemy dużo złych dla naszego rozwoju decyzji i krzywdzimy tym innych.

Najtrudniej jest to odkryć i uwierzyć ,potem już wiemy co mamy robić.

Można powiedzieć ze tylko ci wytrwali i poszukujący dochodzą do pewnych osiągnięć

w rozwoju duchowym przez co ich życie staje się „leprze duchowo” i spokojniejsze.

Codziennie siadając przed telewizorem, buszując w internecie a nawet prowadząc

codzienne czynności widzimy i słyszymy głównie Matrix. I tak jest od urodzenia,

nasze sygnały płynące z serca są zawsze przez niego zagłuszane i trzeba zwolnić,

rozluźnić i wyciszyć się aby je odczuć.

Wiele ludzi starało się i stara zmienić swoje życie pod wpływem przeżyć doznanych

np. podczas śmierci klinicznej. Wtedy trafili oni do innego świata w, którym

poczuli że życie nie kończy się na śmierci, że jest inny piękniejszy świat ale żeby

tam się dostać na stałe trzeba odpowiednio żyć na Ziemi. Po powrocie zaczęli można

by powiedzieć uciekać z Matrixa czyli żyć bardziej duchowo niż cieleśnie.

Dla większości niestety dopiero takie nieprzyjemne zajścia otwierają oczy ale jest

wielu ,którzy samodzielnie lub z pomocą innych odkrywają nową drogę.

„Po co żyjemy?” - każdy myślący człowiek zadaje sobie takie pytanie. Matrix sprawia,

że nasze cele są bardzo przyziemne i mają zaspokoić potrzeby głównie naszego ciała,

naszego ego. Oczywiście zaspokajanie tych potrzeb nie musi iść w sprzeczności z

równoczesnym rozwojem duchowym ale dochodząc do pewnego nazwijmy to

pułapu sukcesów często dalsze ich osiąganie jest niemożliwe bez nazwijmy to

łagodnie kompromisów sprzecznych z rozwojem duchowym i niestety najczęściej

wybieramy drogę dalszego„sukcesu, kariery” bo to daje materialne korzyści.

I o to właśnie chodzi systemowi, schodząc na „złą” drogę utrudniamy sami sobie

dostęp do swojej wewnętrznej mocy, zatrzymujemy się w rozwoju duchowym.

Wielu w krytycznych sytuacjach wątpi w Boga Stworzyciela ale to nie jego

wina ,to nasza ,naszych wcześniejszych decyzji.

Niewierzącego w duchowe możliwości człowieka można by zapytać ,czy naprawdę

uważa ,że zostaliśmy stworzeni tylko do zaspokajania przyziemnych celów?

Odpowiedź twierdząca oznaczała by ,że jesteśmy mało warci, że stworzono nas dla

zabawy albo jako jakiś eksperyment. Oczywiście ,że jest możliwość że jesteśmy

eksperymentem genetycznym ale nie wierzę że duchowym również. Duszę mamy

od Boga Stworzyciela, dobrego Ojca ,który dał nam również możliwość wyboru

czyli wolną wolę. I ten dar wolnej woli jest w Matrixie wykorzystywany przeciwko

nam poprzez manipulację i kłamstwo. Celem jest zniewolenie człowieka a co za

tym idzie ,zniewolenie duszy. Stworzenie niewolnika. Przynajmniej ja w to wierzę.

Tak, sądzę ,że żyjemy w Matrixie – systemie ,który ma nam przysłonić

naszą moc ,która jest w nas samych, wewnętrzną moc płynącą z serca

dzięki ,której możemy poznać prawdę o nas samych i o całym wszechświecie.

Pytanie - kto stworzył nasz Matrix, czy na pewno tylko ludzie?

środa, 28 listopada 2018

moje spojrzenie na Marsz Niepodległości z 11.11.18r.


Marsz Niepodległości jest od wielu lat organizowany oddolnie czyli

społecznie bez udziału rządu, który zresztą jest źle nastawiony do

tego marszu błędnie nazywanego na gnijącym zachodzie faszystowskim.

Jest to marsz patriotyczny w którym co roku dziesiątki tysiecy Polaków

w sposób pokojowy pragnie zaprezentować swoją miłość do ojczyzny

przybywając całymi rodzinami i śpiewając pieśni patriotyczne.

O ile pamiętam prezydenci Polski byli na marsz zapraszani przez

organizatorów ale zawsze odmawiali udziału. W 100lecie

niepodległości na początku było podobnie. Prezydent Duda odmówił

uczestnictwa.

Rząd PISowski chciał wcześniej zorganizować swój marsz na 100lecie

niepodległości ale szybko się wycofał bo zapewne nie było chętnych

do marszu patriotów. Rozumiem to doskonale i popieram, nie należy

w żaden sposób wspierać antypolskiego rządu PIS. Dlatego właśnie

PIS uknuł plan przejęcia marszu w zmowie ze swoim odwiecznym

wrogiem czyli PO. Tu widzimy łączenie się obu partii w celu

niszczenia ruchów narodowych, niszczenia patriotyzmu w polakach.

Prezydent Warszawy ,Hanna Gronkiewicz-Waltz z PO na 3 dni

przed marszem , zakazuje go i od razu prezydent Duda z premierem

Morawieckim spotykaja się i ogłaszają organizację marszu tą samą

trasą o tym samym czasie. Sprytne i podstępne zagranie bo wszystko

już jest zorganizowane przez społeczników , kombatanci, grupy

rekonstrukcyje zamówione ,ludzie powykupywali już bilety na

przyjazd do Warszawy. Sąd oczywiscie odrzucił wniosek o zakazie

marszu ale prezydent nie chciał już ustąpić tylko dogadać się z

organizatorami i to na warunkach rządowych. Powiedział bym że

to jest przejęcie marszu w chamski sposób.

PISowi zależało na przejeciu marszu w tej szczególnej dacie aby

pokazać się światu i zdemoralizowanej Unii Europwjskiej ,że

ma poparcie i dobrze zarządza naszym krajem. Poza tym przejęcie

marszu raz ,może oznaczać tego nastepstwa w następnych latach.

To też jest metoda niszczenia patriotyzmu bo nie wszyscy pójdą w

upolitycznionym marszu pod wodzą nielubianych polityków.

Rządzący chcieli odsunąć od organizacji marszu środowiska

narodowe, zawłaszczyć miesiące ich ciężkich przygotowań do

tego święta ,zawłaszczyć setki tysięcy ludzi ,którzy pójdą w

marszu nie dla polityków i partii tylko dla Polski.

O planowaniu przejecia świadczą pewne wskazówki jak np.

wcześniej nagrane rządowe klipy z kancelarii premiera czy klipy

z kombatantami. To że nagle prezydent znalazł czas na wzięcie

udziału w marszu ,skoro wcześniej twierdził ,że czas ten ma już

wypełniony również świadczy o manipulacjach rządu.

Do tego dochodzą kłamliwe wiadomości o przyczynach

przerwania wcześniejszych rozmów z rządem, kłamliwe

przedstawianie marszu w mediach rządowych i zagranicznych

co zresztą jest już regułą dla zlewaczałej, antynarodowej

unijnej Europy.

Doszło do porozumienia w sprawie marszu ,miały być tylko

biało-czerwone flagi ,bez nieodpowiednich haseł. Miało być

niesione na czole główne hasło marszu: Bóg Honor Ojczyzna

ale to też nie zostało dotrzymane przez stronę rządową. Takie

piękne hasło na 100lecie marszu rząd zastapił hasłem: Dla ciebie

Polsko. Widocznie Bóg Honor Ojczyzna nic nie znaczy dla

prezydenta i partii rządzącej PIS co zresztą widać po antypolskiej

polityce „naszego” rządu. Te hasło zapewne bardzo by kuło w

oczy ich żydowskich i brukselkich mocodawców bo było zbyt

patriotyczne i narodowe. Jak wiadomo Unia Europejska jest

sztucznym tworem mającym zniszczyć państwa narodowe i

przyblizyć Europę do tzw. NWO czyli Nowego Porządu

Świata. Ten proces trwa już od dawna ,postępuje małymi

kroczkami i ma na celu zniewolenie ludzi i państw na świecie.

Niedawno potwierdziła to kanclerz Niemiec Angela Merkel

mówiąc że „państwa narodowe powinny być obecie gotowe

do oddania suwerenności” oczywiście na rzecz Unii czyli tak

naprawdę Niemiec. Jest to niedopuszczalne ,szczególnie przez

kraj ,który już dwukrotnie rozpętywał wojny w Europie i

wsławił się okrucieństwem i ludobójstwem.

Ta sama Pani Merkel jest winna panujęcmu chaosowi w

Europie czyli wzrostowi przestępczości, gwałtów ,zabójstw

i zamachów terrorystycznych bo sprowadziła miliony

islamistów do Europy nie uzgadniając tej decyzji z członkami

Unii Europejskiej.

A nasze kolejne rzady biorą w oddawaniu suwerenności

czynny udział. I uważam że robią to świadomie.

To że rząd nie zorganizował państwowych uroczystości z

okazji 100 rocznicy odzyskania niepodległości świadczy, że

im tak naprawdę nie zależy na tym święcie. Wcześniej nawet

mówiono o zdelegalizowaniu ONR ,czyli organizacji ,która

ten marsz od lat organizuje. Prawdziwy narodowy i patriotyczny

rząd zrobiłby wręcz odwrotnie, wspomógł by ONR finansowo

i rzeczowo ,pokazałby światu że Polska jest krajem narodowym

który nie ma zamiaru ulec zaplanowanej islamizacji i niszczeniu

państw narodowych. Bo napuszczenie islamistów na Europę

jest działaniem zaplanowanym globalistycznie w celu

wyniszczenia państw narodowych finansowo ,rasowo i religijnie.

To jest jeden z kroków wprowadzenia NWO na świecie.

ONR nie powinno więcej układać się z antypolskim rządem bo

to doprowadzi do upolitycznienia marszu czyli jego zniszczenia

tak jak to ma miejsce z rządowymi mediami pełniacymi funkcje

głównie propagandowe. Zresztą media nie są nawet polskie

tylko zagraniczne i działają na zlecenie obcych rządów tak

jak to było np. z organizacją „wafelkowych urodzin Hitlera”

nagranych w dziwnych okolicznościach przez TVN,stację o

kapitale amerykańskim. Było to sztuczne widowisko zrobione

w celu oczernienia polaków, zrobienia z nich nazistów.

W obronie mediów wystąpiła ambasador USA w Polsce

i zaczęła straszyć PISowski rząd co będzie jeśli Polska

będzie próbowała repolonizować media. Ta sytuacja jak

również podpisanie haniebnego dla USA aktu 447 świadczy

gdzie tak naprawdę mają nas nasi „sprzymierzeńcy”.

Co na to rząd PISowski – minister Czaputowicz odznacza

polskim orderem w USA twórcę ustawy 447 ,Chisa Smitha.

Przecież to jest jawna zdrada Polski. Odznaczać człowieka

dzieki któremu organizacje żydowskie będą mogły okraść

Polskę na setki mld i doprowadzić do jej upadku.

Więc jeśli rząd chce organizować marsz niepodległości ,niech

to robi na innej trasie, ma na to rok czasu.

Dla mnie uczestnictwo w społecznym marszu niepodległości

jest również sposobem na wyrażenie niezadowolenia dla

antypolskiej dziłalności „naszego” rządu, który świadomie

niszczy patriotyzm ,gospodarkę i opinie o Polsce w świecie.

Nie chcę upolitycznienia marszu bo nie mam zamiaru w żaden

sposób wspierać żydoPIS jak nazywam naszą obecną władzę.

Nie podobało mi się że odbył się jeden marsz , organizatorzy

mówią że były dwa ale dla mnie to tylko wymówka bo wszędzie

za granicą będzie pokazywany jako marsz rządowy i rządowe

media też tak bedą go pokazywały. Więc nie róbcie tego więcej.

Nie dogadujcie się z antypolskim rządem ,ja bym nawet nie

zapraszał prezydenta skoro ten świadomie prowadzi antypolską

politykę i wmawia wszystkim o przymierzu polsko-żydowskim,

Polsce dwóch narodków i innych bzdurach. Taki człowiek nie

powinien iść w marszu niepodległości organizowanym

oddolnie bo po prostu na to nie zasługuje. Polacy dali mu

sznasę głosując na niego ale on te zaufanie świadomie i

notorycznie łamie. Państwo teoretyczne nie istniało tylko

za czasów SLD i PO ,Polska jest nim też teraz, za rządów PIS.

Nie głosujcie w wyborach na te parite, które są agenturą

ruską ,pruska i amerykańsko-żydowską jak mówi Stanisław

Michalkiewicz i ja się z nim w 100% zgadzam.

Mamy Ruch Narodowy ,słabe wyniki wyborów mogą też

świadczyć o ich fałszuwaniu podaczas liczenia głosów.

Należy tego szczególnie dopinować ,również w sposób

elektroniczny powinna przebiegać kontrola bo w państwie

teoretycznym może wygrać tylko jedna opcja, ta antypolska,

w państwie teoretycznym jak w komunie lud nie ma głosu

ale ma wyglądać jakby go miał.

Nie żyjemy w wolnym kraju a najleprzy niewolnik to

taki ,który nie ma świadomości że jest niewolnikiem. Wolność

trzeba sobie wywalczyć ale nie przemocą bo zostaniemy

potraktowani jak faszyści. Przy urnach trzeba się zjednoczyć

i nie głosować na partyjniaków z partii skorumpowanych.

Potem musimy wyjść w Eurokołchozu bo inaczej nie

będziemy nigdy wolni a następnie musimy wszystko zmienić

w naszym kraju łącznie z konstytucją.

Na tym kończę i pozdrawiam wszystkich ludzi

dobrej woli. skyszaman

Niech żyje WOLNA POLSKA!!

link do wersji video-czytanej tego artykułu: https://youtu.be/c_nxjnsWHFM

czwartek, 22 listopada 2018

ścieżki duszy - zasady duchowe


1.Duszy nie można zmierzyć ani zdefiniować, ponieważ nie wyznaczają jej żadne

granice związane z jej stworzeniem. Najbardziej spójne informacje o esencji

duszy mówią o tym, iż jest to inteligentna i nieśmiertelna energia, zamanifestowana

poprzez specyficzne fale wibracyjne światła i koloru.

2.Każdy człowiek posiada jedną duszę, która aż do momentu śmierci połączona jest

z wybranym przez nią ciałem fizycznym. W cyklu reinkarnacji dusze mają wpływ

na wybór następnego ciała. Dusza łączy się z ciałem zazwyczaj po zapłodnieniu,

pomiędzy czwartym miesiącem ciąży a narodzinami.

3.Każda dusza posiada wieczny i wyjątkowy charakter. To wieczne ego łączy się

w ludzkim mózgu z emocjonalnym temperamentem wybranego ciała, tworząc

wyjątkową ale tymczasową osobowość człowieka na dane życie.

Takie jest znaczenie dualności umysłu.

4.Pamięć duszy może zostać przyćmiona na poziomie zewnętrznej świadomości

poprzez amnezję, jednak wzorce myślowe duszy wpływają na ludzki mózg, aby

wzmóc motywacje do podjęcia określonych działań.

5.Dusze pojawiają się w ludzkich ciałach przez niezliczoną ilość wcieleń, aby

wkraczać na coraz wyższe poziomy zaawansowania, wypełniając zadania

karmiczne z poprzednich inkrnacji. Osobowość z każdego wcielenia przyczynia

się do ewolucji duszy. Dzięki tym doświadczeniom dusze wzrastają w wiedzę

i mądrość, rozważając w okresie pomiędzy wcieleniami swoje myśli i uczynki

z poprzednich inkarnacji pod kierunkiem swoich mistrzów duchowych.

6.Nasza planeta to tylko jeden z niezliczonej ilości światów, które służą jako

baza szkoleniowa dla dusz. W trakcie ziemskiej inkarnacji dusze mogą uczyć

się na bazie prób i błędów, aby zdobyć mądrość. Egzystencja ludzka nie jest

wcześniej zdeterminowana. Dusza w każdej chwili posiada wolną wolę w

stosunku do różnych możliwości wynikających z wpływów karmicznych i

wcześniejszych jej zobowiązań.

7.Na Ziemi istnieje piękno i radość ale również ignorancja, nienawiść i

cierpienie zadawane przez ludzi oraz katastrofy naturalne.......

Naszym zadaniem jest rozwinięcie umiejętności radzenia sobie w sprzyjających

i niesprzyjających ziemskich warunkach. Nasza planeta to miejsce testowania

duszy......W duchowym porządku miłości i współczucia, obejmującym nasze

duchowe pochodzenie nie istnieje pojęcie duchowej wrogości.

8.Osobiste oświecenie przychodzi z wnętrza każdego z nas i umożliwia ludziom

osiągnąć bez pośredników własną, boską moc.

9.W momencie śmierci fizycznej dusza powraca do świata duchowego – swojego

źródła. Tam łączy się z cząstką (esencją swojej istoty), której nie zabrała ze

sobą do fizycznej inkarnacji. Oznacza to, że z duchowego punktu widzenia

dusza nigdy nie przestaje się uczyć. W świecie duchowym dusza może odpocząć

i przemyśleć wiele spraw pomiędzy swoimi fizycznymi inkarnacjami.

10.Wydaje się, że dusze są członkami pewnych grup do których zostały

przypisane w momencie swojego stworzenia. Nauczyciele w tych grupach to

indywidualni przewodnicy jej członków. Dusze towarzyszące inkarnują razem

i wspólnie biorą udział w przedstawieniu na Ziemi.

11.Świat duchowy nie jest miejscem pozbawionym aktywności – światem nirwany.

Jest to raczej przestrzeń służąca ewolucji duszy do wyższych form energetycznych

w których nabywa ona umiejętności tworzenia obiektów ożywionych i

nieożywionych. Energia duszy została stworzona przez wyższe źródło. Świat

duchowy posiada niezmierzony obszar, o którym wiemy, że obejmuje nasz

wszechświat i pobliskie wymiary.

12.Powracając do świata duchowego dusze nie widzą tam ziemskich bóstw

religijnych. Najbliższe połączenie duszy z boską mocą to jej związek z

przewodnikiem duchowym i miłosiernymi członkami Rady Starszych, którzy

nadzorują działania każdej duszy. Dusze inkarnujące na Ziemi czują obecność

boskiej Nadduszy lub Źródła, z którego emanują mądre istoty, tworzące

indywidualne Rady Starszych.

13.Wydaje się, że świat dusz jest zarządzany przez wysoce zaawansowane dusze

(specjalistów), które nie inkarnują na Ziemi ale dbają o sprawy podlegających

ich opiece dusz. Kiedy inkarnujące dusze same awansują na wyższy poziom

rozwoju, przestają się wcielać i stają się takimi właśnie specjalistami,

poświęcając swój czas na pomoc innym inkarnującym duszom. Takie dusze-

-specjaliści wybierane są na podstawie ich motywacji, umiejętności i

efektywności.

Wydaje się, iż najwyższym celem duszy jest osiągnięcie doskonałości, aby

następnie powrócić do Źródła, które je stworzyło.



To spory fragment z jednej z książek Michaela Newtona przedstawiający duszę

i jej drogę do doskonałości. Przytoczyłem ten opis gdyż w dużej większości

zgadzam się z Newtonem.

Ziemia to jeden z wielu światów w, których dusza przebywa aby się uczyć,

doświadczać ale też „naprawiać” wcześniejsze błędy. Porównał bym życie na

Ziemi do nauki w klasie szkolnej ,jeśli „zaliczymy” poprawnie daną lekcję

przechodzimy na wyższy poziom rozwoju a tym samym możemy inkarnować

na innych planetach/miejscach na wyższym poziomie rozwoju duchowego

czyli po naszemu przejść do wyższej klasy w szkole. Jeśli to się nie uda musimy

tu wracać i „poprawiać” klasę. Jak widać po świecie w jakim żyjemy droga

duszy jest kręta i czasami długa ale tylko od nas zależy jak ją przejdziemy i

jak szybko będziemy się rozwijać ponieważ posiadamy wolną wolę i sami

dokonujemy wyborów.

Nasz świat jest pełen pułapek i pokus szczególnie materialnych ,które są

niestety jak widać dużą przeszkodą dla wielu dusz. Według mnie aby zaliczyć

tą klasę trzeba zachować równowagę miedzy materią a duchowością.

Ciału dać to czego potrzebuje jednocześnie dbając o naszą stronę duchową.

Wiem ,że można to zrobić aby nie było konfliktów i krzywdy innych -

sumienie i intuicja podpowie jak poprawnie postąpić chociaż rozum może

mówić co innego ale rozum jest realistą i będzie nam podpowiadał

„najlepsze” dla nas rozwiązanie ,niestety nie uwzględniając racji innych.

Ponadto jest on wrażliwy na manipulację a serca i sumienia nie oszukasz.

Tak samo jak Newton uważam ,że celem duszy jest osiągnięcie doskonałości.

Droga do tego jest trudna ale nagrodą jest wieczne życie w szczęściu, czyż

nie warto trochę się pomęczyć na tym świecie.

Więc jeśli nie chcecie zostać „zagubionymi duszami” to nie dajcie się wciągnąć

na „ciemną stronę mocy” czyli nie wybierajcie zazdrości, nienawiści, strachu,

kłamstwa, dumy i nie kierujcie się żądzami władzy i posiadania. Jedną z

głównych zasad którą należy stosować to „nie rób drugiemu co tobie nie miłe”.

środa, 7 listopada 2018

inna historia stworzenia człowieka


Witam, mam dziś dla Was „teorię spiskową” jak w tytule.

Dlaczego mamy wierzyć Kościołowi,że Bóg 6 dni

tworzył wszystko co nas otacza a nas na końcu. Nawet

jeśli każdy z tych dni oznacza jakiś duży okres czasu

to dlaczego mamy wierzyć że jesteśmy jedynymi

dziećmi Boga, że jesteśmy obarczeni jakimś grzechem

pierworodnym za złamanie reguł przez naszych przodków.

Sam Kościół przez 2000 lat istnienia popełnił mnóstwo

ciężkich grzechów czyli sam nie przestrzegał własnych

praw, których nauczał wiernych. Co więcej łamał te

prawa świadomie – czyżby nie bał się własnego Boga?

Boga ,którego sami kapłani byli wyznawcami i sługami.

A może Kościół świadomie nie mówi nam prawdy o

naszym pochodzeniu?

Kapłani zawsze byli kojarzeni z wiedzą którą zdobywali

i gromadzili. Kościół podbijając świat zdobywał coraz

to nową wiedzę i nie wierzę aby ją niszczył lecz studiował.

To właśnie kapłani powinni mieć największą wiedzę o nas,

o historii człowieka. Więc dlaczego nie dzieli się nią z nami.

Dlaczego musimy szukać wiedzy z innych źródeł ,szukają

jej pasjonaci i dochodzą do ciekawych odkryć i wniosków.

Poniżej ,pierwszy film właśnie o stworzeniu człowieka

przez obcych z kosmosu – Starożytni Kosmici Anunnaki.



Czyż nie jest to historia równie lub nawet bardziej

prawdopodobna niż ta głoszona przez Kościół?

Jak widać w filmie jest wiele dowodów na przybywanie

obcych w starożytności na naszą planetę. Obcy dużo

bardziej rozwinięci technologicznie z łatwością mogli

być brani za Bogów ,zresztą takie przypadki były już

potwierdzane w naszych czasach gdy stykały się po

raz pierwszy cywilizacja nasza z dzikimi plemionami

mieszkającymi w głębi dzikiej przyrody.

Stworzenie ludzkiego ciała a bardziej modyfikacja już

istniejącej formy humanoida nie jest czymś tak wielkim,

że może tego dokonać tylko Bóg. Już teraz klonujemy

zwierzęta a przecież nasza „technika” ma zaledwie

1000 lat. Dla dużo starszych cywilizacji zwiększenie

mózgu ,wprowadzenie funkcji mowy itp. jest czymś

normalnym. Dlaczego się nam wmawia ,że to musiał

być Bóg, że nie ma obcych cywilizacji?

Dla kontroli nas się to robi. Im mniej wiemy tym łatwiej

nas kontrolować. Abyśmy nie mieli czasu na myślenie i

zadawanie pytań istnieją np. media czy religie.

Media nami manipulują, dzielą nas, doprowadzają do

sztucznych podziałów, zajmują mało znaczącymi tematami.

Religie mają nam dać gotowe odpowiedzi związane z

duchowością i Bogiem ale też wprowadzają nakazy i

zakazy, dzielą nas jeszcze bardziej z czego wynikają

częste wojny religijne. Nasz mózg ma być zaprzątnięty

pierdołami, mamy kupować ,bawić się, robić kariery i

oczywiście pracować i to coraz więcej bo trzeba kasy

na kredyty do spłacenia. Czy w naszym świecie rządzi

prawo i porządek? Jeśli nie to przecież ktoś do tego

doprowadził? Komuś zależało aby nasz świat właśnie

tak wyglądał? I tym kimś wcale nie muszą być ludzie.

Skoro Anunnaki potrafiły przerobić nasze mózgi to

potrafią nimi „kierować” w sobie znany sposób.

Wystarczy stworzyć rząd światowy NWO z takich

marionetek i cała ziemię zniewolić do reszty prawami,

nakazami, zakazami i technologią. Nie będzie państw

narodowych, nie będzie innych przywódców tylko

jedyne NWO ,którego władze będą wybierać się miedzy

sobą tak jak np. UE – twór ludzi dążących do rządów

NWO. Należy pamiętać że NWO ma swoją armię, to

oczywiście armia USA, która podbija państwa rządzone

przez niewygodnych przywódców, obala ich i wprowadza

swoje marionetki lub wprowadza chaos czyli terroryzm.

Ale mam jeszcze drugi film do obejrzenia ,który wg

mnie może być połączony z pierwszym ,może być

jego rozwinięciem, dalszym ciągiem. Czyli obejrzyjmy

Starożytni Kosmici Szatański spisek:
 


Dlaczego Szatan jest przedstawiony jako Pan zła ,

postać odrażająca ,która pragnie zniszczyć człowieka?

Jeśli uznamy z pierwszego filmu, że człowieka

stworzyli Anunnaki, że to oni byli Bogami dla człowieka

to kim był Szatan? Czy na prawdę chciał on zguby

człowieka ? A może on właśnie chciał człowieka ratować.

Chciał dać mu wiedzę jaką mieli Bogowie- Anunnaki.

Chciał ich od nich uwolnić poprzez wiedzę.

Prze swój czyn Szatan naraził się Bogom ludzkim czyli

Anunnaki a ci postanowili się na nim zemścić. Postanowili

wypaczyć jego obraz wśród ludzi na wieki i przedstawiali

go jako postać bardzo negatywną. Ludzkość też została

przez Bogów ukarana potopem za tzw. grzech zdobycia

wiedzy Bogów. Po potopie Szatan był już tylko przedstawiany

negatywnie jako ten, który przyczynił się do upadku

człowieka. Dziś głosi to cały czas Kościół Katolicki ,czy

robi to nieświadomie? Nie ,według mnie kapłani wiedzą dużo

więcej niż nauczają. Oni wciąż pracują dla Anunnaki,

przynajmniej kapłani najwyższej rangi, są opanowani przez

Anunnaki tak samo jak wielu przywódców państw czy ludzi

bardzo wpływowych na losy naszego świata. Przez więzy krwi

i geny są oni ze sobą powiązani i razem trzymają się u władzy.

My niestety też mamy w sobie geny obcych, może właśnie

dlatego jeśli one zwyciężają z boską energią naszej duszy

stajemy się chciwi, rządni władzy i pieniędzy ponad wszystko

a to oddala nas od prawdziwego Stwórcy.

Nie twierdzę ,że prawdziwego Boga nie ma. Wprost

przeciwnie, ja wierzę że on jest ale jesteśmy zniewoleni,

nasze dusze są w niewoli tu na Ziemi. Bo jesteśmy oszukiwani

abyśmy nigdy nie znaleźli drogi do prawdziwego Boga.

Nasza dusza jest nieśmiertelną energią ,cząstką prawdziwego

Boga ,która nie umiera wraz ze śmiercią ciała – ciała

stworzonego przez Anunnaki. Ta cząstka chce i szuka

Stwórcy ale są inne byty czy istoty ,którym dusze są

potrzebne do przetrwania ,do czerpania z nas energii, do

pracy niewolniczej w niższych światach. Nasz świat jest

przecież przepełniony przemocą, jesteśmy do niej od

dziecka przyzwyczajani i karmieni. Po co? To jest zwodnicza

droga dla naszej duszy abyśmy ciągle musieli inkarnować w

ciałach i oddalać się od prawdziwego Stwórcy. Abyśmy cały

czas byli niewolnikami ciemnej strony mocy. Jak temu

zapobiec? Jest jedno ogólne przykazanie ,które obowiązuje

od wieczności ,obowiązuje zanim powstały „nasze” religie,

dotyczy wszystkich niezależnie w co lub w kogo wierzą,

niezależnie do jakiej religii należą. A brzmi ono -

Nie rób drugiemu co tobie niemiłe. Stosując je prze całe

życie można wyrwać się z pętli reinkarnacji i wejść do

wyższych światów ,gdzie zło nie ma wstępu a więc być

bliżej prawdziwego Stwórcy.

Ale wybór należy do Was. Jak widzicie w tym świecie jest

robione wszystko żebyście poszli na łatwiznę czyli oddalili

się od Stwórcy.