środa, 31 maja 2023

Bogowie, światy i dusze...cz1z2

 

Witam ,dziś będzie filozoficznie, moje przemyślenia

na podany temat na podstawie przeczytanych książek,

artykułów, obejrzanych filmów i wykładów.

Często mi się wydaje że przybyłem na Ziemię z innego

świata. Chociaż Ziemia to piękna planeta, pełna życia,

kolorów, kontrastów to człowiek to wszystko niszczy.

Niszczy w walce sam ze sobą o władzę i pieniądze

przy okazji niszcząc również ten piękny ,dany nam do

życia świat. Mam wrażenie ,że mało jest takich światów

w kosmosie. My ,ludzie tego piękna nie stworzyliśmy,

zostaliśmy sami w nim stworzeni jako istoty cielesne,

chociaż tak naprawdę jesteśmy istotami duchowymi,

energetycznymi, bezcielesnymi. Ciała fizyczne są

naszymi „ubraniami” które możemy zmieniać jak się

zużyją. I tych ciał mamy do wyboru dużo, nie muszą

to być tylko ludzkie powłoki.

To oczywiście oznacza ,że wierzę w tzw. życie po

śmierci ciała. Wierzę i to od dawna chociaż strach

przed nią mamy zaprogramowany w naszym mózgu.

My tego programu tam nie umieściliśmy , ktoś inny

to uczynił ,nasi stwórcy zapewne. I mówię tu o twórcach

ciała ludzkiego bo jak napisałem my jesteśmy formą

energii, która może się łączyć z różnymi ciałami.

Tylko dlaczego nikt nam tego nie mówi? Dlaczego

religie a jest ich wiele w większości nie uczą o

reinkarnacji, o życiu po śmierci, o innych światach itd.?

Religie zamiast łączyć ,dzielą ludzi ,czym doprowadzają

często do nienawiści i wojen. Zacząłem je postrzegać jako

wielkie partie , zhierarchizowane ,z zakazami i nakazami,

które dbają głównie o własne dobro, ukrywające swoje

wady i grzechy. To nie tak powinno wyglądać ale

stworzyli je ludzie ,nie Bogowie i ludzie nimi zarządzają.

A ludzie jak widać są programowalni zarówno na dobro

jak i na zło. Bardzo to widać w naszym świecie.

Lubię czytać książki jak i słuchać czy oglądać programy

historyczne. Wszędzie widzę to samo. Czy to jest o

starożytnym Egipcie , Chinach, Japonii, Rzymie czy nowe

czasy naszej Ameryki to wszędzie widzę krwawą walkę o

władzę między ludźmi. Czasy nie mają znaczenia, zawsze

jest tak samo, chciwość ,żądza władzy i krwawych

podbojów i tak jest do dzisiaj. Rozwijamy się technologicznie

ale nasza moralność stoi w miejscu, w epoce kamiennej.

Widocznie tak zostaliśmy zaprogramowani przez naszych

twórców. Bo musicie wiedzieć ,że ludzi mózg jest jak dysk

komputera, na początku czysty ,potem jest programowany.

To otaczający świat go programuje ale pewne dane są

nam przekazywane w genach, które mamy po naszych

twórcach. I obawiam się ,że nie dostaliśmy po nich za

wiele dobrych cech co opisałem wyżej.

I tu dochodzimy do tematu naszych twórców czyli

tzw. Bogów. Według mnie człowiek nie powstał w

wyniku działania jednego Boga.

Jak to się zaczęło? Nikt nie wie więc można przypuszczać

że istnieje jakaś siła, moc którą nazywamy Bogiem, która

stworzyła nasz wszechświat zapewne nie w takiej formie

jak teraz bo wszechświat żyje i się zmienia nieustannie i

zapewne jest dalej rozbudowywany i to niekoniecznie

przez pierwotnego twórcę zwanego Bogiem.

Tego Boga nazwałbym najwyższym. Jest on w postaci

energii ,duchowej ale może przybierać dowolne ciała

lub wnikać w już gotowe ,jak zechce i jest nieśmiertelny.

Energie nie mają płci więc jest zarówno Ojcem jak i Matką.

Dlatego też Najwyższego Boga wolę nazywać Źródłem.

Oprócz początkowego wszechświata z samego siebie

stworzył też inteligentne życie, również w postaci

bezcielesnej energii ,którą my nazywamy np. duszami

albo duchami. Na początku zgromadził je wszystkie

w swoim tzw. domu czyli Raju. Wszystkim przedstawił

zasady życia, już tam się uczyli ,każdy z osobna i dał im

wolność. Mogli zostać w Raju lub mogli podróżować po

wszechświecie ,badać go ,zmieniać ,żyć w nim.

Powiedział ,że dopóki będą przestrzegać jego zasad

będą zasilani jego energią ,która jest w całym

wszechświecie. Zawsze będą mogli prosić go o pomoc

ale on musi zachowywać ustalone na początku zasady

sprawiedliwości ,które dotyczą wszystkich ,wszędzie i

w każdym czasie, który istnieje będąc w postaciach

cielesnych. Dlatego jeśli coś zepsują, kogoś skrzywdzą,

będą musieli to sami naprawić, on jedynie może im

wskazać drogę. Na tym polega dana im wolność czyli

odpowiedzialność za swoje czyny. A drogę można

wskazywać w różny sposób, poprzez sny, wizje a nawet

proroków ,którzy z własnej woli przybywają do tego

upadłego fizycznego świata. Ale trzeba uważać bo to samo

robi też ciemna strona mocy podszywając się pod Źródło.

Dlatego uważam Źródło za dobrą energię, jak to się mówi

stojącą po jasnej stronie mocy bo dało wszystkim równe

prawa na początku stworzenia. Potem już nie tworzyło

nowych dusz.

Tutaj dochodzimy do pojęcia karmy.

Co oznacza prawo karmy?

Oznacza ,że spowiedź u księdza mało daje , na pewno nie

rozgrzeszenie bo tzw. rozgrzeszenie może nam dać tylko

dusza przez nas skrzywdzona. U niej powinniśmy szukać

przebaczenia ,nie u księdza ,który w konfesjonale przez

10 minut nas wysłucha , da tzw. pokutę i rozgrzesza nas.

Przechodziłem to nie raz ,ksiądz nigdy nie powiedział,

idź do pokrzywdzonej osoby i przeproś, napraw krzywdy,

które wyrządziłeś. Dawał modlitwy albo inne pokuty i

rozgrzeszał zapewne w imię Boga. Tylko ,że Źródło nie

miało z tym nic wspólnego tylko ja i inna osoba. Nie po to

dało nam wolną wolę ,żeby jakiś kapłan w kilka minut w

jego imieniu nas rozgrzeszał z naszych złych uczynków.

Można by powiedzieć ,rób-ta co chce-ta, kary nie ma.

Z takim postępowaniem się nie zgadzam, właśnie prawo

karmy mówi ,że każdą krzywdę należy naprawić jak nie

za tego to w następnych wcieleniach.

W sytuacji gdy pokrzywdzony nie żyje, w prawie karmy

,musimy naprawić jego krzywdy w innym życiu i jego i

moim co jest normalne jeśli wierzymy w reinkarnację.

Zapewne można to też zrobić będąc w formie bezcielesnej

ale takiej wiedzy też nie mamy bo wiedza w naszym świecie

jest zatajana przed zwykłymi ludźmi. Tzw. elity ją mają i

wykorzystują do kontroli mas. Niestety te elity są złe ale o

tym będzie dalej.

Kościół Katolicki wyciął wiarę w reinkarnację z nauczania

dzięki temu sam postawił siebie na stanowisku Boga, sam

zaczął spowiadać a nawet dawać rozgrzeszenia. Mimo ,że ani

ksiądz ani spowiadany nie mają pojęcia o skutkach właśnie

odpuszczonych grzechów na innych osobach, nie znają losów

ani myśli tych osób to ksiądz klepie swoje formułki i daje

rozgrzeszenie.

Jezus w świątyni rozpędzał handlarzy którzy robili sobie

bazar z miejsca modlitw tak teraz postępują księża bawiąc się

w Boga i rozgrzeszając. Kościół Katolicki wiele złego narobił

w swojej przeszłości, uśmiercił wielu niewinnych ludzi dlatego

teraz upada, dopadło go prawo karmy czyli co zasiejesz

to zbierzesz.

Na czym polega spowiedź, ta prawdziwa wg mnie?

Jest po śmierci ciała, opuszczasz zużyte ciało witany

przez twoich zmarłych bliskich albo i nie ,zależy jaki żywot

prowadziłeś na Ziemi.

Wydaje mi się że spowiedź wygląda podobnie do tego co

opowiadają niektórzy ludzie po tzw. śmierci klinicznej.

Widzisz obrazy z całego twojego życia, widzisz jak twoje

decyzje wpływały na życie innych ,co myśleli itp.

W trakcie tego słyszysz pytania do ciebie np. czy mogłeś

postąpić inaczej? Dlaczego to zrobiłeś? Nie ma osądu innych,

sam odpowiadasz na te pytania, sam siebie osądzasz.

Na końcu już wiesz co musisz zrobić aby dostać rozgrzeszenie.

Rozgrzeszenie jest potrzebne aby móc wrócić do Raju.

Wyszedłeś stamtąd czysty i możesz wrócić czysty, takie są

zasady dla wszystkich dusz. Można to nazwać zbawieniem.

Więc jeśli dużo narozrabiałeś w kolejnych życiach cielesnych

albo nawet będąc w formie bezcielesnej to czeka ciebie

długa droga do zbawienia czyli Raju.

Tutaj można poruszyć temat zła. Skąd się wzięło i o

co walczy ze Źródłem?

Osobiście uważam, że Źródło nie stworzyło zła tylko

przewidziało, że ono powstanie we wszechświecie ale

dało duszom wolność więc samo musiało przestrzegać

własnych zasad czyli nie wtrącać się w ich rozwój co by

tą zasadę naruszyło.

Dusze ,które wyszły z Raju mają dary tworzenia i cały

czas się doskonalą. Od tworzenia prostych form życia

przechodzą do coraz bardziej skomplikowanych.

Robią to używając samych energii myślowych bo

wszystko jest energią, dusze, ciała żywe jak i martwe.

Nawet Źródło jest jakąś bardzo inteligentną energią.

My, ludzie proces tworzenia znamy jako genetyka.

Jak my ,ludzie się uczymy? Zdobywając wiedzę. A

jak ją zdobywamy? Czytając, słuchając, oglądając,

rozmawiając, patrząc, próbując, eksperymentując itd.

Tak naprawdę uczymy się z otaczającego nas środowiska

a każdy ma inne środowisko tzn. inną szkołę, religię ,

rodzinę, system społeczny itd. To wszystko można

nazwać programowaniem naszego mózgu za pomocą

którego działamy w tym świecie. Tutaj można w

skrócie dodać, że nasze geny również podlegają zmianom

pod wpływem otaczającego je środowiska tylko dla

nich środowiskiem jest to co jemy, pijemy, wdychamy

a nawet stan naszego systemu nerwowego.

Tzw. dusze zapewne uczą się podobnie przemierzając

wszechświat tylko na płaszczyźnie energetycznej.

Zapewne w pewnym momencie potrafiły już stworzyć

tak zaawansowane formy cielesne ,że chciały w nich

żyć i dalej doświadczać tylko teraz w tej formie co daje

oczywiście nowe możliwości i doznania. Stworzono

całe różne światy form fizycznych lepszych i gorszych

tzn. w różnym stopniu ograniczonych.

Z dala od Raju, pochłonięte nowymi cielesnymi doznaniami

dusze zaczęły zapominać o zasadach życia od Źródła.

Wtedy też doszło do tego co przewidywało Źródło tzn.

że część bardziej inteligentnych dusz zapragnie zostać

tzw. Bogami przywłaszczając sobie jakieś gotowe

światy fizyczne z duszami w nich zamieszkującymi.

Prawdopodobnie ci nowi Bogowie ograniczyli te światy,

ograniczyli podstępem istoty fizyczne z duszami w

nich żyjącymi poprzez usunięcie im pamięci poprzednich

wcieleń, ograniczeniem lat życia, ograniczeniem swobody

poruszania i poznawania itd.

Wpojono im też strach przed śmiercią co powodowało,

że aby przeżyć musieli walczyć między sobą i łamali

tym samym zasady Źródła.

Zamiast w Źródło, wpajano im wiarę w nowych Bogów,

którym musieli służyć aby dostać się do Raju co

oczywiście było kłamstwem czyli podszywaniem się

pod Źródło.

Dusze zostały uwięzione w ciałach i odcięte od Źródła

poprzez utratę pamięci aż do śmierci ciał, kiedy to znów

były w formie energetycznej.

Ale ponieważ złamały zasady Źródła nie mogły wrócić

do Raju tylko przemierzać wszechświat, który był coraz

bardziej zawłaszczany przez nowych Bogów.

Aby mogły wrócić do Raju musiały najpierw naprawić

wyrządzone krzywdy czyli powrót do ciał i w zapomnienie.

Koło się zamyka, tylko najbardziej wytrwałym udaje

się wyjść z tego kręgu. Nie wolno im złamać zasad Źródła,

o których przypomina nam sumienie ,które może być

wewnętrznym głosem mówiącym, nie rób tego ,to jest złe.

O co trwa walka na Ziemi? O energię z niewolników

potrzebną do życia demonom. Łamiąc zasady Źródła demony

straciły jego zasilanie energią więc musiały jej szukać gdzieś

indziej czyli z cielesnych ciał z uwięzionymi duszami.

W dodatku demony żywią się energią pochodzącą ze strachu,

gniewu czyli wszelką negatywną dlatego muszą zadbać

aby w ich światach taka była tworzona.

Domyślacie się pewnie ,że my tu na Ziemi żyjemy właśnie

w takim przejętym przez złe dusze świecie. Nazywamy je

demonami ale one też mogą wchodzić w ludzkie ciała i żyć

między nami ,duszami zniewolonymi. Widzimy to po tym

kto i jak rządzi naszym ziemskim światem.

Nasz świat jest zaprogramowany między innymi na

rywalizację. Ma to dobre i złe strony. Można to nazwać

tworzeniem dobrej i złej karmy. Dobrej bo zmusza

do myślenia czyli rozwoju umysłowego. Przy rozwoju

duchowym nie ma rywalizacji bo tutaj „walczymy” sami ze

sobą ale liczy się na pewno sama chęć takiego rozwoju co jest

zapewne związane z cechami osobistymi, przeżyciami itp.

Zła strona to to ,że rywalizacja oznacza też przeciwstawianie

się innym ludziom ,ocenianie ich , szufladkowanie itd. często

nie mając odpowiedniej i pełnej wiedzy.

To wywołuje złe emocje i złe czyny co hamuje nasz

rozwój ,szczególnie duchowy. U większości ludzi łatwo

jest wywołać emocje ,dobre i złe bo często nie mając

wiedzy po prostu wierzą w przekaz medialny. Odpowiednia

manipulacja czyli programowanie występuje na co dzień

w mediach. W ten sposób ludzi się oszukuje ,okrada a nawet

wywołuje wojny. Teraz mamy tego przykład w Rosji , gdzie

zmanipulowani, oszukiwani Rosjanie wspierają zbrodniarza

Putina. Mając wiedzę z obu stron wiedzieliby kto ma rację,

kto kogo napadł i kto dopuszcza się mordowania.

Oczywiście zachód nie jest lepszy od Putina, to taka sama

mafia tylko działa w bardziej przebiegły sposób.

Tylko wiedza sprawi ,że możesz wykryć i nie dać się

zmanipulować ,oszukać ,okraść czy zostać wysłany jako

mięso armatnie na wojnę co obecnie widzimy w Rosji.

Ale przykładów manipulacji i programowania mamy

dużo na co dzień w pracy czy życiu codziennym.

Reklamy służą programowaniu , religie również mówią

Tobie w co masz wierzyć a co potępiać , myśl samodzielnie.

W pracy trwa walka o wyższe zarobki, lepsze stanowiska

bo wszystkim wpojono kult materializmu. Dotyczy to również

pracodawców którzy nie chcą godnie wynagradzać swoich

pracowników. Politycy jednak biją na głowę wszystkich

swoim zakłamaniem ,chciwością ale głównie zdradą

państw i wyborców których obiecali reprezentować i bronić.

Takie dusze nie trafią do Raju, złamali zasady i muszą

się odkupić, spłacić długi ale zapewne ta demoniczna

ich część ma to gdzieś nawet jeśli to wiedzą.

Wolą służyć nowym Bogom ,mamonie bo takie życie

im się podoba ale nie zawsze w nowym wcieleniu można

dobrze trafić tzn. mieć dobry wybór ciała i co dalej?

Karma przecież wraca. A życie w Raju na pewno jest dużo

przyjemniejsze. Nie ma wojen, nienawiści, podatków,

zniewolenia w ciele i systemie itd. Jest wolność i wolna

wola ale wszystkich bez wyjątków dotyczą te same zasady.

Jednak wydaje mi się ,że jest nadzieja dla słabszych dusz,

które nie dają sobie rady mimo starań na wyjście z tego

mrocznego kręgu zniewolenia. Każdy dobry ojciec czy

matka nie mogą patrzeć w nieskończoność jak ich dzieci,

te złe biją i oszukują te dobre dlatego myślę ,że gdzieś w

tych zasadach jest zapisane, że jeśli zniewolenie osiągnie

pewien poziom, Źródło zadziała i wszystko uporządkuje.

My nazywamy to sądem ostatecznym ale tu też trzeba

uważać na akcje „fałszywej flagi”.

Na koniec powiem, że nie ważne jaką ziemską religię

wyznajesz, możesz nawet żadnej nie wyznawać a i tak

będziesz zbawiony jeśli przestrzgasz zasad Źródła a

większość z nich zawiera się w jednej – nie rób drugiemu

co tobie niemiłe. Czyli po prostu bądź dobrym człowiekiem.

Ale dobroć nie oznacza uległość czy obojętność wobec

zła. Wręcz przeciwnie, trzeba bronić przed złem tych,

którzy sami nie mogą ( dzieci, chorzy, starsi ludzie...) bo

to jest zgodne z zasadami Źródła, na tym też polega

miłość do bliźniego. Życie na Ziemi jest trudne jeśli

przestrzegasz zasad Źródła ale tak właśnie ,specjalnie

skomplikowała je ciemna strona mocy. Należy uważać,

myśleć samodzielnie ,słuchać wewnętrznego głosu sumienia,

szukać pokrewnych dusz bo razem zawsze łatwiej.

Jak wam się podoba moja opowieść o Bogach i niewolnikach?

Macie podobne przemyślenia czy zupełnie inne?

Chętnie poznam, napiszcie.

Dzięki za uwagę, skyszaman

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz