poniedziałek, 10 listopada 2025

Inna wersja tzw. katastrofy smoleńskiej 2010r. cz.1z4

Witam ,z tej strony skyszaman. 
Już 15 lat minęło od tzw katastrofy smoleńskiej. Jedni już zdążyli zapomnieć, młodzi tego nie pamiętają a z oficjalnych mediów znają tylko wersję katastrofy a przecież są też inne ,terrorystyczne wersje. 
Dziś będzie właśnie opowieść o zamachu pod Smoleńskiem,….którego tam nie było bo była tam wielka inscenizacja tzw. katastrofy a prawdziwy zamach i bestialski mord na pasażerach odbył się w innym miejscu. Osobiście w tą wersję najbardziej wierzę bo część dowodów ,które zaraz zobaczycie na nią wskazuje albo wręcz według mnie udowadnia. 
Tą wersję stworzyli na podstawie dostępnych materiałów, własnych wywiadów czy badań blogerzy polscy ,którym naprawdę zależało na ustaleniu prawdziwej przyczyny tzw. katastrofy smoleńskiej w przeciwieństwie do oficjalnych komisji rosyjskich czy polskich, które działały wg ustalonych założeń ,pomijając lub nawet zatajając niewygodne dowody a rządził wtedy w Polsce nie kto inny jak herr Donald Tusk ze swoją bandą czyli antypolską partią PO. Wybitny anty Polak od urodzenia ,wspierany od początku swojej działalności politycznej przez fundacje niemieckie oraz służby, również komunistyczne, SB, KGB i GRU, wojskowe a nawet polską gangsterkę co wynika z jego przeszłości o której dużo mówił i nadal mówi dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński. 
O mrocznej przeszłości herr Donalda Tuska dowiecie się z książki „Niebezpieczne związki Donalda Tuska” Wojciecha Sumlińskiego. Po przeczytaniu tej lektury nie będziecie zdziwieni, że nie przypadkowo za rządów takiego człowieka doszło do zamachu na polskie władze. 
Ruszajmy z opowieścią. 
W zamachu smoleńskim musiały brać udział obie strony , wschodnia i zachodnia, musiała istnieć współpraca również po polskiej stronie aby uznać zamach jako „katastrofę” a w tym celu należało wprowadzić lub pominąć odpowiednie procedury. A tak przecież było.  
Dowody mówią same za siebie a są to zdjęcia, filmy, wywiady. 
Moja opowieść powstała na podstawie dwóch książek, „Maskirowka smoleńska – śledztwo blogerskie w sprawie tragedii 10-04” ,pracy wielu blogerów oraz „Czerwona strona Księżyca” napisanej przez blogera Free Your Mind. Z tych książek pochodzą też przedstawione zdjęcia, cytaty. 
Zacznijmy od foteli. Poniżej zdjęcie wnętrza Tu154MLux 101 wykonane 16.03.2010r czyli niecały miesiąc przez zdarzeniem po powrocie samolotu z remontu w Samarze:












Jasne boki foteli z ciemnym środkiem z pięcioma przeszyciami, które dzielą go na sześć fragmentów. Mamy 88 foteli typu pasażerskiego plus 2 dwójki, są też 2 fotele w przejściu, kanapa i fotel salonu I, 4 podwójne fotele salonu II, 4 fotele w kokpicie dla załogi plus 1 rozkładany oraz 4 rozkładane siedzenia personelu. Jeszcze zdjęcie tyłów foteli.



















Takie same fotele widzimy na poniższym zdjęciu z posłami Wisławem Wodą i Leszkiem Deptułą albo przed wylotem albo podczas lotu.




















Salon I prezydencki wyglądał tak:



















Poniżej zdjęcie foteli w przejściu:



















I jeszcze zdjęcie układu foteli w samolocie po przeróbce.















Teraz zestaw zdjęć z opisami dotycząc różnic pomiędzy fotelami z samolotu prezydenckiego a tymi znalezionymi na miejscu tzw. „katastrofy”.



























































































































Jeszcze zdjęcia z placu, gdzie składowano fragmenty samolotu:





















































Wnioski są oczywiste, fotele z tzw. miejsca katastrofy z fot.19 i 20 nie pochodzą z samolotu prezydenckiego 101. 
Stelaże od foteli ,których na pobojowisku znaleziono bardzo mało a są dużo bardziej odporne od poszyć foteli. Zdjęcia z wrakowiska:




































Czyż nie ciekawe zjawisko, w samolocie mamy prawie 100 foteli a stelaży prawie nie widać na wrakowisku. Inscenizatorzy nie dowieźli. 
„Wniosek końcowy. Występowanie na pobojowisku foteli niebędących na wyposażeniu 101 jest kolejnym dowodem na inscenizację katastrofy lotniczej na smoleńskim Siewiernym. Przy wypadku, jak sami badacze określili, o niskiej energii, destrukcja wszystkich stelaży jest niemożliwa. Stan części ofiar (jakby spały) jest nie do pogodzenia z tak wielkim zniszczeniem płatowca i foteli.”


piątek, 5 września 2025

ukraiński dzień niepodległości

Skyszaman wita.
Film zrobiony z tego materiału znajduje się tutaj:
W sierpniu 2025r byłem na Ukrainie, mieszkałem w małej wiosce. Poniżej widok na wioskę:


























24 sierpnia jest obchodzony Dzień Niepodległości Ukrainy. W klubie tamtejszym dzieci i młodzież zorganizowali występy z tego tytułu. Przed klubem zrobiono scenę dla wykonawców i miejsce dla widowni. Występ trwał około godziny i naprawdę mi się podobał dlatego postanowiłem wrzucić kilka zdjęć i zrobić video film bo to ciekawe kulturalne ukraińskie wydarzenie dla obcokrajowca.


























W filmie jest więcej wykonawców bo głównie nagrywałem. Widownia była duża jak na wioskę a ja myślałem dlaczego u nas nie robi się takich występów ,chociaż w dużych miastach skoro na ukraińskiej wiosce się da to w polskim mieście też powinno się dać. I tu wchodzi kwestia nastawienia „naszych” polskich rządów do takich patriotycznych świąt. Mamy ogólnopolski Marsz Niepodległości w Warszawie, są też robione mniejsze w innych miastach ale nie są one organizowane przez zarządy tych miast tylko oddolnie przez ludzi z ulicy ,polskich patriotów. W dodatku w tych miastach marsze te są blokowane przez same zarządy miast. Ile było „wojen” partyjniaków z partii PO o zlikwidowanie Marszu Niepodległości. Nikt z tej partii oficjalnie nie pojawiał się na marszu bo po co? Polscy patrioci by ich przegonili ,wiedzą ,że PO to antypolska partia służąca głównie Niemcom. A Niemcy niszczą w Unii Europejskiej a szczególnie w Polsce ruchy, święta, pamięć o bohaterach w muzeach czy demonstracje narodowe nazywając je faszystowskimi. Nie dość ,że niszczą naszą gospodarkę od dekad to jeszcze chcą pozbawić naszą młodzież ,również w szkołach wiedzy o polskości. Sam szef partii PO mówił już dawno temu że „Polskość to nienormalność”. Dla takiego „szwaba” jakim on jest w sercu to zapewne prawda ,którą z pomocą niemiecką chce wcielić w polskie życie. Nie pozwólmy na to. Mamy być Europejczykami a nie Polakami. Nie wolno nam tak myśleć. Po pierwsze jesteśmy Polakami ,po drugie Europejczykami chociaż z dawnej wielkiej Europy Niemcy rządzące Unią Europejską zrobiły już prawie „dziką Afrykę” na zachodzie Europy poprzez przyjmowanie nielegalnych emigrantów. Natomiast cała Unia Europejska stała się Eurokołchozem czyli komuną. Europa cofa się w rozwoju i to w szybkim tempie głównie przez jej skorumpowany zarząd niemiecki na usługach globalistów. Polexit jest obowiązkowy jeśli nie mamy „zdziczeć” i zatonąć w długach razem z obecną Europą. W tym celu musimy przestać ciągle głosować na antypolskie partie KO czyli PO, PIS czy Lewicę z przystawkami. Smutno mi się zrobiło oglądając na Ukrainie pogrążonej w ciężkiej wojnie z żydokomuną rosyjską dzieci uczestniczące w patriotycznych występach podczas gdy w Polsce obecnie wprowadza się w szkołach „edukację zdrowotną” czyli seksualną czyli homoseksualizm i gender dzięki antypolskiej minister z rządu PO ,usuwa się stare dobre lektury patriotyczne wstawiając w ich miejsce jakieś bzdurne fantasy, usuwa się z historii naukę o polskich bohaterach. To jest chore ,to jest celowe antypolskie postępowanie antypolskiej partii Niemca Donalda Tuska. Kiedy Polacy się obudzą? PIS nie jest lepszy ze swoją żydowską, chanukową uległością. Ci znowu, chabadnicy chcą od nas wyłudzić grubą kasę za tzw. mienie bez spadkowe i współpracują z agenturą niemiecką czyli PO we wspólnym celu niszczenia Polski. Obie partie w ważnych dla polskiego interesu sprawach zawsze głosują razem przeciwko Polsce. I znowu, kiedy Polacy się obudzą? Nie głosowałem w wyborach do Sejmu na PO, PIS czy Lewicę ,wybrałem Konfederację ale Polacy wybrali masochizm z partią Donalda Tuska. Nie chciałem głosować ani na Trzaskowskiego z PO ani na Nawrockiego z PIS ale znowu Polacy wybrali wersję żydowską prezydenta, następny Duda. Nawrocki już pokazał ,że ma „miękkie nogi” wobec żydów gdy był prezesem IPN. Teraz na wyższym szczeblu władzy będzie to samo. Zobaczymy czy mam rację. Trzeba będzie nasze dzieci samemu uczyć patriotyzmu ,dawać dobre książki do przeczytania, filmy do obejrzenia bo takich występów jak na wiosce ukraińskiej nie zobaczymy za rządów niemiecko-żydo-amerykańskich „naszych” partii sejmowych. I znowu ,kiedy Polacy się obudzą? Ale wróćmy do naszej wioski na Ukrainie. Z okazji Dnia Niepodległości, w rodzinnym gronie zorganizowali Ukraińcy grilową imprezkę u jednego z nich na podwórku, oczywiście zakrapianą. Tak to wyglądało wieczorem.


























Trzeba przyznać ,że Ukraińcy tak jak my Polacy lubią wypić i są gościnni. Przez tydzień czasu byłem w trzech miejscach gdzie wszędzie częstowano jadłem i procentami. Nie odmawiałem. A głównym daniem na imprezie narodowego święta był ten byk z poniższego obrazka.


























Był pyszny, przyprawiony i dobrze upieczony wyglądał tak. Złapany na grunt w stawie wiejskim ,który widać na zdjęciu ale są tam dużo większe sztuki jak mówił właściciel posesji Roman. Ja też łapałem tam ale szczęścia nie maiłem.


























Ukraińcy to tacy sami ludzie jak my, Polacy i tak samo jak my są rządzeni przez skorumpowanych polityków ,którzy ich okłamują i okradają. A banderowskie flagi ,ani jednej nie widziałem na występie, nie ma ich też na ich cmentarzu, na grobie jak dotąd jednego poległego z ich wioski żołnierza. Oni tak samo jak my mają w szkołach wciskane o „bohaterze” Banderze jak my o naszym Piłsudskim. Wszędzie jest zakłamanie jeśli rządzi korupcja, agentura obca, karierowiczostwo itp. a w obu naszych krajach właśnie tak jest. Na koniec pokaże Wam nietypową flagę Ukrainy na poniższym zdjęciu.


























Góra niebieska jak niebo a dół żółty jak pola zboża ,które ciągną się tam kilometrami. 
Dzięki za poświęcony czas, skyszaman.

niedziela, 17 sierpnia 2025

pierwsza wycieczka do Energylandii

 

Niedawno byliśmy z rodzinką w Energylandii, na życzenie dzieciaków.

Dwa dni szaleństwa na rollecoasterach ,również tych największych.

Piszę aby zachować przeżycia z nich bo pierwszy raz odważyłem

się przejechać na takim gigancie jak Zadra czy Hyperion.

Poniżę Hyperion w całej okazałości.













Jego największa wysokość to 77m ,rozwijana prędkość to 142km/h

a długość trasy 1450m. Hyperion jest wyższy od Zadry i rozwija od

niej większą prędkość ale...mimo to ,to Zadra zostawiła we mnie

lepsze wrażenia. Poniżej właśnie Zadra.













Zadra ma „tylko” 61m wysokości i rozwija prędkość „tylko” 121km/h

trasa przejazdu to 1316m….ale jest bardziej pokręcona i przez to 

wydaje się być szybsza w całym przejeździe.

Poniżej zdjęcie z bliska…













Właśnie te ostre zakręty z dużą prędkością i przechyłami w obie strony

i jazda tak głową w dół robiły wrażenie większe niż na Hyperionie.

Prawie urywało głowę bo jej nie chowałem ,napinałem tylko mocno

mięśnie karku i patrzyłem. Niektórzy mówili że zamykają oczy ale

ja chciałem popatrzeć w „przepaść” czyli zjazd z najwyższego miejsca

prawie pionowo w dół. Oczywiście ten zjazd na Hyperionie był

straszniejszy bo było wyżej i szybciej. Powoli wjeżdżałeś na górę i

myślałeś jak to zniosę, co się stanie bo nigdy wcześniej tego nie

robiłem. Nie było odwrotu i to jest dobre, w momencie wejścia do

kolejki musisz to przeżyć. A jakie było przeżycie na największym

zjeździe? Gdy już jesteś na szczycie ,pomalutku kolejka się

rozpędza ale to są sekundy i już lecisz w przepaść. Miałem otwarte

oczy i w nią patrzyłem ,77m w dół. Przez kilka chwil nie czujesz,

że jesteś przypięty pasami, tylko lecisz w przepaść ,część osób

krzyczy ,inni zamykają oczy ,ja chyba też coś zakląłem ale

patrzyłem. Takie bezładne „spadanie” trwa sekundy a potem

czujesz jak pasy cię zatrzymują w siedzeniu i pędzisz coraz

szybciej w dół. Na Hyperionie mamy zagłówki ale na Zadrze ich

nie ma i czujesz jak wiatr chce ci urwać głowę. Ludzie przede

mną chowali głowy za fotele bo siła pędu była duża. Ja miałem

głowę pochyloną lekko do przodu i napięte mięśnie szyi aby

jej nie urwało. Tak to zapamiętałem. Reszta przejazdu już takich

dużych emocji nie wywoływała ,pęd do przodu z zakrętach ,

przechyłach i wiatrem w twarz ale pamiętam, że ta część właśnie

na Zadrze bardziej mi się podobała dlatego stawiam ten

rollecoaster na pierwszym miejscu w paktu w Zatorze.













Widzicie na zdjęciu jak pokręcony jest przejazd Zadrą ,przez całą trasę

czujesz emocje ,uważam ,że większe niż na Hyperionie ,gdzie

głównie sam pierwszy zjazd jest tylko lepszy w porównaniu z Zadrą.

Jechałem sam, z rodzinki nikt więcej się nie odważył. Chłopaki

12lat bliźniaki jeszcze nie chcieli, pewnie kiedyś to zrobią a żona

bała się już na mniejszych jeździć. Oczywiście byliśmy też na

mniejszych rollecoasterach. Podobał mi się Mayan czy Speed.

Poniżej Speed Water Coaster…



























Tutaj pakowali grupę do łódki na kółkach, potem dźwig wciągał

łódkę na 60m wysokość i jazda. Czułeś się jakbyś pędził w

jakimś pojeździe bez dachu i sterowania. Mniejsze prędkości

w stosunku do gigantów wcześniejszych ale zabawa fajna.

I końcówka dosłownie ,pędem w wodę. Widać fontanny wody

na zdjęciu…













Dwa razy z synem tym jeździłem i zawsze się w końcówce zamoczyliśmy.

A że było ciepło i ładnie to i ochłodzenie było jak zimny prysznic.

Oczywiście było dużo innych atrakcji dla mniejszych dzieci i kilka

mniejszych rollecoasterów ,które również przetestowałem z synami.

Drugiego dnia pobytu trafiliśmy, że był pokaz sztucznych ogni na niebie

i przedłużono wszystkim darmowo pobyt o 3 godziny do 23 aby były

ładniejsze efekty… poniżej zdjęcie. I zdjęcie parku nocą, super widok.







































Polecam wybrać się tam chociaż raz aby doznać nie znanych

przeżyć w „spadaniu w przepaść” a dzieciaki mają tam raj.

Kilka godzin spędziliśmy też w wodnej części parku na wodnych

zjeżdżalniach i w dużym ,podgrzewanym odkrytym basenie.

Oczywiście najlepiej wziąć kąpielówki ze sobą jak i wodę bo

tam ceny są dużo większe. Plecak można w zamykanych

skrzynkach zostawiać, opłata jednorazowa kilkanaście zł.



środa, 2 lipca 2025

po wyborach prezydenckich 2025r

 

II tura wyborów prezydenckich odbyła się 01.06.2025r.

Jak przewidzieli to partyjniacy z antypolskiej partii Donalda Tuska walka

była wyrównana do samego końca a o zwycięstwie zadecydowało niecałe

2% czyli 369591 głosów. Jednak nie pomogła udana pułapka Sikorskiego

na Mentzena w jego barze i wyborcy prawicowi w większości

zagłosowali na Karola Nawrockiego, który nieznacznie ale wygrał II turę.













 Co ciekawe tuż po zakończeniu zbierania podpisów ,po 21 ,prowadził

w głosowaniu Rafał Trzaskowski ale tak było do rana. Po podliczeniu

głosów ze wszystkich okręgów wyborczych ,budząc się rano to Karol

Nawrocki został ostatecznie zwycięzcą. Ale partia Tuska nie odpuszczała,

zgłosili fałszerstwa wyborcze ale

Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw

Publicznych stwierdził ważność wyboru Karola Nawrockiego na

Prezydenta RP, dokonanego 1 czerwca tego roku. Podjęta uchwała SN

w tej sprawie została odczytana przez prezesa tej Izby Krzysztofa Wiaka.


Niemiecko-rosyjska agentura jaką widzę w partii Donalda Tuska poniosła

klęskę pomimo wyciągnięcia wszystkich brudów jakie znalazła przeciwko

Karolowi Nawrockiemu. Ale czy należy się cieszyć, że wygrało tzw mniejsze

zło czyli agentura żydo-amerykańska? Cieszę się tylko z tego ,że wreszcie

Polacy dostrzegli inne partie ,bardziej prawicowe od PIS w Sejmie.

Mam na myśli partie Mentzena 14,81% i Brauna 6,34% ,których liderzy i

kandydaci w tych wyborach zajęli 3 i 4 miejsce. Mam nadzieję ,że jest to

trwała zmiana ze wskazaniem na wzrost partii Brauna i jednocześnie

sygnał powolnego upadku najbardziej antypolskiej partii Donalda Tuska.

Partia Brauna po sukcesie w wyborach rozrasta się ,przyjmuje nowych

członków , posłów, oby tak dalej. Trzeba się przygotowywać do wyborów

do Sejmu aby uratować Polskę i odebrać ją z rąk Niemca Donalda Tuska.

Chyba jest jeszcze szansa na ocalenie Polski jeżeli przez te lata do wyborów

parlamentarnych rząd Tuska nie zniszczy ile będzie mógł a cały czas to robi

pozwalając na liczne przerzuty przez granicę nielegalnych „uchodźców”

niemieckiej policji. Polska policja i strach graniczna nie reaguje ,zapewne

ma takie instrukcje odgórne czyli rządowe. Potworzyły się patrole

obywatelskie patrolujące granicę z Niemcami w celu zapobieżenia

przerzutów ze strony niemieckiej bo państwo polskie czyli państwo Tuska

sobie nie radzi, bo nie chce. A już są pierwsze ofiary śmiertelne polityki

Tuska. Niedawno 19.06 w biały dzień w środku miasta w parku, w Toruniu

19letni Wenezuelczyk zaatakował 24letnią Polkę nożem. Zadał jej

kilkanaście ciosów ,spłoszony uciekł ale został złapany. Kobieta po kilku

dniach zmarła w szpitalu. To krew na rękach tej szmaty Tuska. Ile jeszcze

zginie ludzi za lewackich rządów proniemieckiego premiera Donalda Tuska?

Jak już wcześniej pisałem ,Tusk od zawsze uważał się za Niemca ,dlatego

został zauważony i dofinansowywany przez rządy niemieckie aby jego partia

wykonywała niemieckie wytyczne w Polsce oczywiście na naszą niekorzyść.

Jak widać trwa to całe dekady z pomocą proniemieckich mediów

propagandowych w Polsce. Może wreszcie nadszedł kres tej antypolskiej

działalności tego niemieckiego szkodnika. Wyniki wyborów mogą na to

wskazywać. Czekam aż wreszcie znajdzie się jakiś polityk z „jajami” i

wyśle herr Tuska razem z jego bandą tam gdzie ich miejsce od dawna

czyli do więzienia. Ale z drugiej strony to samo powinno spotkać byłego

premiera Morawieckiego z jego bandą ,szczególnie tych ludzi z tzw.

Ministerstwa Zdrowia w czasie tzw. pandemii covid. Czy jest taki polityk,

który się odważy przeciwstawić służbom postkomunistycznym, żydowskim

czy niemieckim działającym na zlecenie mafii globalistycznej?

Dużo odwagi widzę w Grzegorzu Braunie, zobaczmy co się wydarzy.


środa, 28 maja 2025

list Jerzego Kwaśniewskiego z Ordo luris

 Szanowni Państwo

już w niedzielę druga tura wyborów prezydenckich.

Wybór, jakiego dokonamy, zdefiniuje polską scenę polityczną nie tylko na pięć najbliższych lat. Rząd Donalda Tuska liczy na to, że wprowadzając Rafała Trzaskowskiego w konstytucyjne kompetencje Prezydenta dokona „domknięcia systemu” na całe dekady. Fotel prezydencki to ostatni element układanki, potrzebny do pełnego zastosowania w Polsce instrumentów „demokracji wojującej”, której ofiarą padną prawa i wolności milionów Rodaków.

Wielu z naszych Sympatyków głosowało na kandydatów, których nazwiska nie pojawią się na karcie do głosowania w najbliższą niedzielę. Zapewne także ktoś z Pana otoczenia odczuwa pokusę zbojkotowania wyborów – zawiedzony porażką swego kandydata, zmęczony narastającą atmosferą konfliktu, a może zniechęcony poglądami obu pretendentów do roli Głowy Państwa.

Dzisiaj – dla Pana i dla Pana bliskich, dla wszystkich naszych Sympatyków i Przyjaciół – przygotowaliśmy krótkie podsumowanie tego, czym będzie dla Polski i Polaków „domknięcie systemu” Donalda Tuska i czym grozi nam zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego.

Zdecydowałem się na wysłanie tego listu, bowiem wybory prezydenckie 2025 dotyczą czegoś więcej, niż tylko wskazania lokatora Pałacu Prezydenckiego. Stoimy przed zagrożeniem wobec konstytucyjnych fundamentów ochrony życia, rodziny, wolności indywidualnych i wolności politycznych, a także wobec zagrożenia dla suwerenności naszej Ojczyzny. Dokonanie złego wyboru, a także milczące przyzwolenie na zły wybór innych, bardzo szybko odbije się na życiu nas wszystkich, na życiu całej narodowej wspólnoty.

Wybór Rafała Trzaskowskiego to uderzenie w fundamenty cywilizacji życia i wolności. Postulowane przez Grzegorza Schetynę „domknięcie systemu” to bardzo konkretny plan, który ma pozwolić rządowi Donalda Tuska na głębokie, rewolucyjne przekształcenie Polski.

Reguły ustrojowe są nieubłagane. Kto zignoruje wybory, ten odda głos na kandydata wystawionego przez Donalda Tuska. Druga tura to przede wszystkim czas na odrzucenie kandydata jednoznacznie złego. Stąd proponowana przez nas zasada: „byle nie Trzaskowski”!

Nie możemy oddać naszych praw i wolności. Nie możemy walkowerem oddać starań o ochronę najsłabszych, o prawa ludzi wierzących, o wielką wizję rozwoju naszej Ojczyzny w zgodzie z naszą narodową tożsamością, kulturowym i chrześcijańskim dziedzictwem. Nie możemy pozwolić, by nasi bliscy, nasi znajomi, przyjaciele i rodzina pozostali w najbliższą niedzielę w domach.

Zadaniem Ordo Iuris, jako organizacji statutowo dbającej o kulturę prawną oraz propagującą ją w życiu publicznym, jest jasne podsumowanie, czym będzie Polska Rafała Trzaskowskiego i dlaczego naszym patriotycznym i moralnym obowiązkiem jest zagłosować przeciwko niemu w drugiej turze wyborów prezydenckich.

Poniższe zestawienie jest zarazem rzutem oka na obszary zaangażowania Ordo Iuris i Centrum Życia i Rodziny; obrazem ciężkiej pracy i wysiłków naszego zespołu ekspertów. Zarówno dzięki obserwacji politycznego zaplecza Rafała Trzaskowskiego, jak i przez badanie działań jego zagranicznych sojuszników, możemy już dzisiaj powiedzieć, jakie będą skutki jego ewentualnego wyboru.

Co oznacza domknięcie systemu?

1. Zabijanie nienarodzonych

Jesteśmy wstrząśnięci, gdy dowiadujemy się o straszliwej śmierci Felka, zabitego w oleśnickim szpitalu zastrzykiem z chlorku potasu na chwilę przed terminem porodu. Jeszcze bardziej szokuje zimny głos Gizeli Jagielskiej, gdy opisuje jak po urodzeniu niechcianego wcześniaka nie udzieliła mu pomocy, „czekając, aż umrze”. Magdalena Biejat – kandydatka Lewicy na prezydenta i zwolenniczka likwidacji lekarskiej „klauzuli sumienia” – nazwała lekarkę z Oleśnicy „bohaterką dnia codziennego”. Rafał Trzaskowski podziela jej poglądy, wprost przyznając, że w sprawie aborcji „jest po tej samej stronie”.

Gdy „system się domknie”, bolesna agonia Felka i przedśmiertne łapanie oddechu przez pozostawionego bez pomocy wcześniaka nie będą już szokującym incydentem – wszystkie sale porodowe polskich szpitali staną się scenami podobnego horroru. Wystarczy, by nowy prezydent, nie bacząc na Konstytucję RP, podpisał już złożoną w Sejmie ustawę, która legalizuje zabijanie dzieci do chwili narodzin.

2. Polityczna cenzura w internecie, prasie i w nauce

Gdy w Kolonii sądzono ks. prof. Dariusza Oko za naukowy artykuł opublikowany w prestiżowym, teologicznym czasopiśmie, wielu Polaków zrozumiało, czym są w istocie przepisy o „mowie nienawiści”. Gdy J.D. Vance przypomniał w Monachium, że w Wielkiej Brytanii ścigano karnie kobietę winną... modlitwy myślnej nieopodal aborcyjnej kliniki, początkowo nie dowierzano amerykańskiemu politykowi. Jednak oskarżenie pani Isabel Vaughan-Spruce to fakt ‒ następstwo przepisów o „mowie nienawiści”, na mocy których w brytyjskich więzieniach osadzono już tysiące osób, sądzonych za wpisy na Facebooku lub portalu X. Ograniczanie wolności formułowania opinii postępuje. W Wielkiej Brytanii zapadł właśnie prawomocny wyrok skazujący na 2,5 roku więzienia 42-latkę, która w przypływie emocji po jednym z zamachów terrorystycznych zamieściła wpis wzywający do masowej deportacji (wpis parę godzin później sama skasowała).

Rafał Trzaskowski wprost przyznał, że gdyby został prezydentem, podpisałby bez wahania ustawę o zakazie „mowy nienawiści”. A taka ustawa wymaga już tylko prezydenckiego podpisu. Napisana w resorcie Adama Bodnara, przeforsowana przez Sejm i Senat z inicjatywy rządu Donalda Tuska, lecz na razie zamrożona przez prezydenta Andrzeja Dudę, który skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego.

3. Wulgarna i obowiązkowa edukacja seksualna w szkołach

Rafał Trzaskowski już w 2019 roku podjął próbę wdrożenia w Warszawie edukacji seksualnej według wytycznych WHO, zakładających przekazywanie dzieciom w żłobku i pierwszej grupie przedszkola informacji o „radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”. W kolejnych grupach wiekowych jest nawet jeszcze gorzej. Dzieci w przedziale 6-9 lat miały uczyć się o aborcji i antykoncepcji a w wieku komunijnym posiąść umiejętność skutecznego stosowania prezerwatyw.

Skandal, powszechny opór rodziców i nauczycieli, apele pedagogów i ekspertów, spowodowały czasowe zarzucenie tego planu. Rząd Donalda Tuska, rękami Barbary Nowackiej, wraca jednak do programów permisywnej edukacji seksualnej w postaci „edukacji zdrowotnej”. Ponownie, powszechny sprzeciw na razie uczynił te zajęcia dobrowolnymi. Jednak „domknięcie systemu” i zgoda nowego prezydenta pozwoliłaby wprowadzić ustawowy obowiązek uczestnictwa w nich naszych dzieci.

Zgoda prezydenta jest też niezbędna, by ustawowo umocnić marginalizację lekcji religii, z naruszeniem prawa rodziców i dzieci do szkolnego kształcenia religijnego oraz z naruszeniem konkordatu.

4. Koniec polskiej suwerenności w UE

W listopadzie 2023 roku Parlament Europejski zatwierdził wielki pakiet 267 poprawek do traktatów UE. Rezolucja wprost odwołuje się do komunistycznego „Manifestu z Ventotene”, a autorzy zmian wzywają do stworzenia „Europejskiego Superpaństwa”, w którym tożsamość narodowa będzie jedynie folklorem.

W efekcie poprawek dziesięć obszarów suwerenności państw członkowskich – w tym Polski – ma zostać przekazane w ręce organów Unii. Decyzje o wielkich inwestycjach, o zbrojeniach, o polityce zagranicznej, o polityce imigracyjnej, o edukacji, o przemyśle i handlu, o podatkach czy o polityce klimatycznej będą odtąd mogły zapadać bez polskiej zgody, a nawet wbrew polskiemu interesowi.

Ważni eurodeputowani koalicji rządowej Donalda Tuska wsparli ten projekt. Nowy prezydent może odegrać kluczową rolę – jako obrońca lub jako grabarz polskiej suwerenności. O to także chodzi, gdy mowa o „domykaniu systemu”.

5. Setki tysięcy nielegalnych migrantów

Obserwując wydarzenia w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii, Polacy coraz bardziej obawiają się niekontrolowanego napływu migrantów, związanej z tym przestępczości – w tym skokowo wzrastającej liczby gwałtów, a więc trwałej zmiany poziomu bezpieczeństwa naszych miast.

Rząd Donalda Tuska nie czyni żadnych starań o powstrzymanie Paktu Migracyjnego UE, który od 2026 roku będzie oznaczać co roku przymusową relokację do Polski nawet 100 000 niechcianych przez inne państwa, problematycznych nielegalnych migrantów. Polska nie tylko będzie musiała przeprowadzić pełne postępowania azylowe i udzielić im ochrony, ale także ponieść koszty ich zabezpieczenia socjalnego oraz polityki integracji.

Rafał Trzaskowski aktywnie wprowadza w błąd Polaków, twierdząc w debacie wyborczej, że Polska będzie zwolniona z relokacji z powodu przyjęcia uchodźców z Ukrainy. Co więcej, Prezydent Warszawy dla swego miasta zaplanował dwa Centra Integracji Cudzoziemców, których głównym, obligatoryjnym zadaniem jest... legalizacja nielegalnych migrantów.

Gdy „system się domknie” wszystkie władze będą już działać w jednym kierunku – trwałej zmiany Polski przez skopiowanie zachodniej polityki masowej migracji.

6. Ataki na wiarę

Dokładnie rok temu Rafał Trzaskowski podpisał słynne zarządzenie o usuwaniu krzyży z warszawskich urzędów (zarządzenie nr 822/2024), którym zakazał eksponowania w urzędach stolicy „symboli związanych z określoną religią”. Jak wykazało Ordo Iuris, zarządzenie napisane zostało przez prywatną fundację za niemal 130 000 zł wypłaconych z budżetu Warszawy.

Wskutek szerokiego frontu sprzeciwu – licząc się ze zbliżającymi wyborami prezydenckimi – Rafał Trzaskowski starał się wyciszyć i zbagatelizować sprawę. Zarządzenie nie było egzekwowane, ale nie zostało także wycofane. Czeka na właściwy moment.

Nie ulega wątpliwości, że objęcie prezydentury przez człowieka nakazującego usuwanie krzyży z miejsc publicznych oznacza czas rażących naruszeń praw osób wierzących oraz bezpośredni atak na konstytucyjną wolność publicznego wyznawania i uzewnętrzniania religii (art. 53 ust. 1 Konstytucji RP). To kolejne zagrożenie płynące z „domknięcia systemu”.

7. Koniec ochrony małżeństwa

Tak Rafał Trzaskowski dzielił się kilka lat temu swoimi marzeniami:

Bardzo bym chciał być pierwszym prezydentem Warszawy, który mógłby udzielić ślubu parze homoseksualnej.

Jeżeli dojdzie do „domknięcia systemu”, to – bez poszanowania dla konstytucyjnej definicji „małżeństwa, jako związku kobiety i mężczyzny” – nowy prezydent może podpisać jedną z ustaw przedstawionych Sejmowi przez polityczne zaplecze rządu Donalda Tuska.

Małżeństwo, raz pozbawione swej prawnej wyjątkowości i tożsamości, stanie się pustą instytucją bez znaczenia dla kształtowania i wspierania rodzin, a wraz z nimi – całego narodu.

8. Wzmocnienie monopolu rządu i partii w mediach

To od prezydenta zależy nowa ustawa o mediach publicznych oraz skład Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Koncesje udzielone prawicowym mediom – Telewizji Republika i Telewizji wPolsce24 – już zostały zakwestionowane i są przedmiotem sporu przed sądami administracyjnymi.

„Domknięcie systemu” pozwoli na likwidację pluralizmu mediów, przy całkowitym utrwaleniu rządowej kontroli nad mediami publicznymi, sowicie dotowanymi z naszych podatków.

9. Stronnicze sądy i prokuratura

Rządowy projekt ustawy zmierza do usunięcia z sądów nawet 2 000 sędziów powołanych w ostatnich latach. Część z nich – aby móc dalej wykonywać swoją pracę – zostanie zmuszona do ubiegania się o powołanie od nowa. To spowoduje ich oczywiste uzależnienie od polityków – w tym od nowego prezydenta, który będzie podejmował ostateczną decyzję o powołaniu lub awansowaniu sędziego. Prezydenckiej zgody wymaga także zalegalizowane bezprawnie przejętego urzędu Prokuratora Krajowego, który od początku 2024 roku obsadzony jest przez nominata Donalda Tuska, w świetle orzeczenia Izby Karnej Sądu Najwyższego – bezprawnie.

„Domknięcie systemu” to zatem także walka o przejęcie niedemokratycznej kontroli nad sądownictwem i prokuraturą, a w efekcie oddanie w ręce jednej grupy politycznej kontroli nad naszymi prawami i wolnościami. To tym bardziej niepokojące, że mamy przecież do czynienia z rządem, który otwarcie stosował polityczne areszty wydobywcze wobec polityków opozycji, urzędników i księży.

Po ostatecznym przejęciu sądów i prokuratur nie będzie już można liczyć na ochronę przed samowolą władzy!

Gdy dodamy do tego faktyczną bezkarność łamania konstytucji, zapewnioną prawem łaski nowego prezydenta, rysuje się przed nami obraz post-liberalnej tyranii i bezkarnych rządów „silnych ludzi” z pogardą dla zwykłego obywatela i jego praw.

10. Oddanie polskiej złotówki i niezależnej polityki monetarnej

Chociaż Rafał Trzaskowski deklarował w rozmowie ze Sławomirem Mentzenem, że przyjęcie przez Polskę EURO „nie jest teraz tematem”, to przecież przez lata był jawnym zwolennikiem odrzucenia złotówki i niezależnej polityki monetarnej na rzecz przystąpienia do unii walutowej.

„Domknięcie systemu” da rządowi Donalda Tuska wolną rękę do oddania (za dowolną cenę) niemieckim i europejskim politycznym partnerom polskiej waluty, polskiej polityki monetarnej i ogromnych rezerw złota Narodowego Banku Polskiego.

11. Niebezpieczna polityka bezpieczeństwa

Nie chodzi już nawet o słynny „wariant obrony na linii Wisły” ani lekkomyślną zgodę na oddanie polskiego budżetu zbrojeniowego w ręce biurokratów z Brukseli. Tak długo, jak prezydent – zwierzchnik sił zbrojnych – pozostaje politykiem niezależnym od rządu, tak długo zaangażowanie polskich żołnierzy lub polskich zasobów wojskowych będzie wymagało szerokiego konsensusu politycznego. To minimalny, niezbędny środek zabezpieczenia Polski przed angażowaniem naszej armii i polskiego bezpieczeństwa na rzecz cudzych interesów w zamian za poklepywanie po ramieniu przez kanclerzy i komisarzy.

W tym aspekcie „domknięcie systemu” to oddanie pełni kontroli nad bezpieczeństwem Rzeczypospolitej w ręce Donalda Tuska – nie bez powodu uważanego za reprezentanta przede wszystkim interesów niemieckich.

12. Upadek Konstytucji i rozkład wspólnoty narodowej

Cóż z tego, że uderzenia w ochronę życia, wyjątkowość i naturę małżeństwa, wolność słowa czy prawo do zgromadzeń i zrzeszania się są niekonstytucyjne. „Domknięcie systemu” obejmie także Trybunał Konstytucyjny.

Po powołaniu nowego TK, nowi sędziowie – w całości wybrani dzięki współdziałaniu nowego prezydenta z Donaldem Tuskiem i Adamem Bodnarem – potwierdzą każdy zamach na nasze prawa i wolności.

Wobec monopolizacji władzy, skupienia w rękach Donalda Tuska obu izb parlamentu, rządu, urzędu prezydenta, sądów i prokuratury oraz Trybunału Konstytucyjnego – obywatel zostanie pozbawiony wszelkich szans w starciu z wszechwładzą państwa.

Ten etap będzie ostatecznym krachem Konstytucji RP, która wszak w swej Preambule deklaruje, że fundamentem Rzeczypospolitej jest dialog społeczny, poszanowanie dla przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i solidarności z innymi. W bezprawiu i anarchii postępować będzie rozkład wspólnoty narodowej, którą zastąpi konflikt i represje ze strony państwa.

 

W niedzielę dokonamy wyboru.

Kto zostanie w domu, ten odda głos na radykalny program Rafała Trzaskowskiego.

Nie wolno nam poddać bez walki ochrony życia, rodziny, wolności i suwerenności.

Gorąco zachęcam Pana do przesyłania tego listu dalej, do namawiania wszystkich zniechęconych do oddania w niedzielnych wyborów głosu w myśl zasady „byle nie Trzaskowskiego"

 

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris
ul. Zielna 39, 00-108 Warszawa
+48 793 569 815
www.ordoiuris.pl