piątek, 18 czerwca 2021

zamach majowy 1926r cz.1z3

Tutaj wersja czytana wszystkich części... https://youtu.be/GWEJSynQGOk

Witam, zanim przejdziemy do samego zamachu majowego

w skrócie, głównie cytatami przestawię okres wcześniejszy,

wydarzenia, państwa i ludzi ,którzy doprowadzili do zamachu.

PPS czyli Polska Partia Socjalistyczna powstała w 1892r w

Paryżu. Założył ją bogaty żyd Stanisław Mendelson.

Socjalizm w planach żydostwa europejskiego zmierzał do

wywołania wojny europejskiej, a przez nią zniszczenia Rosji

a w dalszym planie ,skupienie władzy w ich rękach głównie

za pomocą lichwy i politycznych wpływów żydomasonerii.

W 1893r Mendelson założył dwa ośrodki PPS, w Warszawie

i Wilnie. Tutaj właśnie poznaje młodego, ambitnego,

pałającego nienawiścią do caratu Józefa Piłsudskiego, który

dopiero co powrócił z zesłania. Widocznie zauważył w nim

zdolności ,które mógł wykorzystać do swoich celów i z

miejsca wprowadził Piłsudskiego do władz Komitetu

Generalnego PPS. Odtąd kariera przyszłego marszałka Polski

szybko nabierała tempa. Za Piłsudskim stała żydomasoneria,

która miała ludzi wszędzie, po każdej stronie konfliktu.

„Głównym reanimatorem masonerii polskiej u progu XX w.

był szwagier Stefana Żeromskiego, Rafał Radziwiłłowicz.

On i kilku innych masonów ,członków francuskiej loży

Odrodzenie podległej Wielkiemu Wschodowi Francji,

założyli w Warszawie polską lożę pod nazwą Wyzwolenie.

Radziwiłłowicz powołał tę lożę jeszcze jako tajną już w

1906r. Ci sami masoni ,na czele z nestorem polskich

wolnomularzy ,założyli w latach 1910-1914 dalsze loże:

w Kaliszu,w Wilnie,w Petersburgu a także w Warszawie

drugą lożę Odrodzenie. Wszystkie loże działały przeciwko

mocarstwowości Rosji, inspirowały rewolucyjny terror,

zamachy bojowców PPS a przede wszystkim przygotowywały

Piłsudskiego i jego wspólników z Frakcji PPS do wywołania

powstania antyrosyjskiego.”

Ponadto w odrodzonej Polsce zachowało się aż 16 niemieckich

lóż, które w 1918r liczyły około 1250 członków. Były zależne

od wielkich lóż berlińskich i z czasem utworzyły Związek

Niemieckich Lóż w Polsce.

Po Mendelsonie władzę nad PPS przejął Piłsudski.

PPS zawsze miała największe poparcie w największych

skupiskach żydowskich. Polacy nie ufali PPS, w drugich

wyborach do sejmu w 1922r ,64% Polaków oddało głosy na

obóz Narodowo-Demokratyczny (187 posłów), gdy PPS

uzyskała zaledwie 4 miejsca. Jak nie dało się legalnie to

trzeba władzę przejąć siłą.

Jak pisał w pamiętnikach niemiecki polityk Mathias Erzberg

„Masoneria polska składała się tylko w nieznacznej części

z elementów polskich, w przeważającej jej zaś części, z

polskich żydów.”

Mason Witold Wyspiański mówił na temat masonerii polskiej:

„A któż jak nie masoneria Polska w latach 1925-1926

przygotowała grunt i propagowała myśl, że dla Państwa

Polskiego koniecznością jest aby Marszałek Piłsudski został

przywrócony do roli czynnej i twórczej?”

Jest to stwierdzenie, że polskojęzyczna masoneria czyli żydzi

pomagali Piłsudskiemu w przygotowaniach do zamachu.

„W osobie Piłsudskiego polskojęzyczna żydowska masoneria

znalazła materiał idealny na tego ,który poprowadzi polskich

gojów przeciwko Rosji, sam od niej doznał krzywd, był

odruchowo podatny na wszelkie formy destrukcji antyrosyjskiej

a ponadto jego charakter owładnięty patologiczną,

megalomańską żądzą władzy, czynił z niego posłuszne

narzędzie do wykonywania zadań, z których strategicznego

celu mógł sobie nawet nie zdawać sprawy.”

„Erzberger zdawał się jednak nie wiedzieć, że antyrosyjskość

żydów rosyjskich i polskich wpisywała się w dalekosiężne

plany światowego żydostwa, które dawno już wydało wyrok

dla Rosji carskiej. Znakomitym dynamitem był dla nich

polski patriotyzm, łaknienie wolności. W planach rewolucyjnego

socjalizmu i komunizmu nie było miejsca dla wolnej Polski.”

Udział polskiej masonerii w zamachu potwierdza również skład

pomajowego rządu. Pierwszym pomajowym premierem był

mason Kazimierz Bartel. Obok niego w rządzie znaleźli się

inni wolnomularze: August Zaleski, Hipolit Gliwic, Wacław

Makowski, Witold Staniewicz, Stanisław Jurkiewicz.

Było pięciu ministrów masonów w kluczowych resortach.

Po zamachu majowym zaroiło się od pułkowników-masonów

w rządzie a Piłsudskiego Bezpartyjny Blok Wspierania Reform

(BBWR) stał się koniem trojańskim masonerii w Sejmie.

Wielka Loża Narodowa WLN w marcu 1926r miała 316

członków i nawiązywała współpracę z lożami w całej Europie.

Troszkę o finansowaniu PPS. Pieniądze płynęły od żydowskich

diaspor z Londynu i Nowego Jorku, potem najpoważniejszym

sponsorem okazał się wywiad austriacki oraz bogate żydostwo

obydwu zaborów, rosyjskiego i austriackiego. Potężne

dofinansowanie PPS rozpoczęło się też od czasu, gdy silna

żydoniemiecka partia socjalistyczna SDP postanowiła

wspierać polskojęzycznych towarzyszy w zaborze rosyjskim

i austriackim. Jak widzicie żydostwo i masoneria polska,

europejska a nawet światowa stała za finansowaniem PPS

czyli Piłsudskiego i zamachu. Oni potem również Hitlera

finansowali i gotowali na IIWŚ o czym poczytacie w np.

„Wall Street i Hitler” Antony C.Suttona.

Kim był późniejszy wróg Piłsudskiego -Tadeusz Rozwadowski?

Wrogiem Niemiec gen. Rozwadowski był od początku

odbudowy Polski ale wrogiem Piłsudskiego stał się na dobre

po wygranej nad bolszewikami Bitwie Warszawskiej 1920r.

„Generał Tadeusz Rozwadowski – genialny strateg, świetny

dyplomata, człowiek ,którego Niemcy uważali za największe

zagrożenie dla odbudowy własnej potęgi militarnej.

Gen. Tadeusz Rozwadowski uchronił Polskę ,zapewne też

Europę przed eksportem rewolucji bolszewickiej.

Autor wielkiego zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej 1920r

został jednak okradziony przez propagandę sanacyjną z

zasług i skazany na zapomnienie.

Aby nie dopuścić do odkłamania historii i chronić stworzony

mit przed konfrontacją z prawdą, obóz sanacyjny przeforsował

7 kwietnia 1938r ustawę o ochronie imienia Józefa Piłsudskiego.”

Przytoczę teraz kilka faktów z życia gen. Rozwadowskiego

aby przybliżyć Wam ,dlaczego Niemcy tak bardzo się jego

obawiali. Tadeusz Jordan-Rozwadowski ukończył Wojskową

Akademię Techniczną w Wiedniu. Zdał egzamin do

Kriegsschule w Wiedniu, szkoły wojskowej na najwyższym

podówczas poziomie. Ukończył ją po dwóch latach.

W XI 1900r zdał egzamin na oficera Sztabu Generalnego i

został awansowany na majora. W 1905r ukończył w stopniu

podpułkownika szkołę strzelecką artylerii polowej.

Rozwadowski wynalazł aparat celowniczy i granat eksplodujący

w powietrzu. Oba wynalazki znalazły szerokie zastosowanie

podczas działań wojennych. To gen. Rozwadowski był twórcą

metody użycia artylerii jako ruchomej zasłony ogniowej.

Niemcy widząc jak skuteczna jest nowa taktyka

gen. Rozwadowskiego szybko opracowali specjalną instrukcję

do jej stosowania na wszystkich frontach pierwszej wojny

światowej co pozwoliło im odnieść wiele zwycięstw i

oszczędzić życie tysiącom własnych żołnierzy.

Jak widzicie gen. Rozwadowski był genialnym nie tylko

dowódcą ale też wynalazcą ,którego wynalazki zmieniały

wyniki bitew. Nic dziwnego, że Niemcy nie chcieli go widzieć

po przeciwnej stronie na polu walki i dążyli do jego likwidacji.

Pierwsza próba zamachu stanu miała miejsce w grudniu 1922r.

Detonatorem miło być zamordowanie właśnie wybranego

prezydenta Gabriela Narutowicza. Była to zaplanowana zbrodnia

przez mafię Piłsudskiego. Niektórzy z nich już na kilka godzin

przed samą zbrodnią wiedzieli ,że do niej dojdzie a nawet znali

nazwisko zabójcy. Pisze o tym w swoich książkach Jędrzej

Giertych. Natomiast peerelowski publicysta Jerzy Rawicz

„stwierdza otwarcie i udowadnia, że po zabiciu Narutowicza

wyznaczono trójki bojówkarzy PPS, które miały zamordować

gen. Hallera, Antoniego Sadzewicza, Tadeusza Dymowskiego,

publicystę Stanisława Strońskiego, kilku innych ludzi z

opozycji antypiłsudczykowskiej.”

Do dalszych zbrodni jednak nie doszło bo poinformowany o

gotowości do ich przeprowadzenia Daszyński nie wyraził zgody

i wręcz zastraszył sądem sprawców. Zabójcę prezydenta ,

Eligiusza Niewiadomskiego szybko uciszono. Po zaledwie

17 godzinnym procesie ,stracono go już 31.01.1923r.

Jak doszło do zamachu majowego?

Przewrót majowy był zamachem wojskowym ,finansowanym z

zagranicy, udaną próbą obalenia legalnego rządu polskiego.

„Coraz więcej archiwalnych materiałów potwierdza, że Wielka

Brytania oraz, najprawdopodobniej Niemcy sfinansowały zamach.

Jak się okazuje w świetle innych dokumentów, dokonano tego

aby nie dopuścić do powstania federacji polsko-czechosłowackiej

do której oba kraje zmierzały.”

Nawet brytyjski „The Times” w dwa tygodnie po zamachu,

28 maja 1926r stwierdził otwarcie:

„Szerokie kręgi inteligencji polskiej, jak również ci mniej

wykształceni są pewni, że za przewrotem Piłsudskiego stał rząd

brytyjski, że przywódcę Polski finansował za pośrednictwem

posła Jego Królewskiej Mości w Warszawie i że nadal jest on

na żołdzie brytyjskim.”

„The Times” opierał się na dokumencie rządowym datowanym już

27 kwietnia 1926r, wysłanym do swych placówek dyplomatycznych.

Finansowanie zamachów stanu czy wojen domowych to iście

szatański czyli masoński pomysł. Wielka Brytania dążyła też do

hamowania francuskiej hegemoni w Europie a Polska była

stronnikiem Francji. Wielka Brytania mimo że dopiero co walczyła

przeciwko Niemcom w wojnie to właśnie niemieckich interesów

broniła i wspierała finansowo ich agenta w Polsce – Piłsudskiego.

Ale była też zmowa niemiecko-rosyjska przeciwko Polsce:

„Autor niemieckiej strategii wojennej na wschodzie, gen. major

Max Hoffman ,jednoznacznie dawał do zrozumienia wysłannikom

Lenina, że po zakończeniu działań wojennych konieczne będzie

przygotowanie podstaw do wzajemnego zbliżenia oraz współdziałania

Niemiec i Rosji i to niezależnie od tego ,kto będzie w obu krajach

rządził. We wspólnym interesie ,niezależnie od treści postanowień

traktatowych istnieje konieczność podjęcia współpracy i

niedopuszczenia do odrodzenia się Rzeczypospolitej w granicach

przedrozbiorowych. Strony negocjujące traktat postanowiły nie

dopuścić do reaktywowania silnej Polski.”

Jest to zrozumiałe jeśli wiemy, że Niemcy dokonały przewrotu

w Rosji carskiej za pomocą swojego agenta ,Lenina.

Niemcy finansowały przewrót w Rosji, takie dokumenty

otrzymał gen. Rozwadowski od specjalnego kuriera z Berlina.

Te dokumenty stworzył dla niemieckiego ministerstwa spraw

zagranicznych rosyjski emigrant Izrael Łazariewicz Helphand.

Materiały te były planem zniszczenia rosyjskiego imperium

od wewnątrz co potem nastąpiło poprzez działania

wysłanego tam Włodzimierza Lenina.

Teraz o tym jak to amerykanie i brytyjczycy finansowali

Niemcy po I wojnie światowej:

„Niemcy zostały wciągnięte do gospodarczego, zachodniego

planu stabilizacyjnego i otrzymały olbrzymie pożyczki.

Ponadto w wyniku współpracy amerykańsko-brytyjsko-

niemieckiej kosztem Francji i jej wschodnioeuropejskich

sojuszników, w tym Polski ,nastąpił silny wzrost pozycji

Niemiec na arenie międzynarodowej. Państwu polskiemu

zaczęła zagrażać finansowa blokada.”

I już wiadomo kto odpowiada za odbudowę Niemiec, kto

dawał olbrzymie pożyczki na rozwój nazizmu, który

mordował i grabił w całej Europie. Nie wydaje mi się aby

Niemcy całkowicie zależne od zachodu po przegranej wojnie

same wpadły na pomysł rozpętania następnej IIWŚ czyli

zrobiły to wbrew swoim karmiącym je z zachodu państwom.

Oczywiście nie posądzam o ten szatański spisek prostych

wyborców amerykańskich czy brytyjskich ale

globalistyczno-masońską ponadnarodową bogatą mafię

światową ,której zależy wyłącznie na władzy i pieniądzach.

W 1916r odbito z rąk rosyjskich część ziem polskich ,które

nazwano Królestwem Polskim.

„Organ władzy zwierzchniej królestwa w Warszawie, ogłosił

7 października 1918r niepodległość Polski. Pod względem

formalnym nienagannie. W specjalnym orędziu do narodu

polskiego wydrukowanym w dodatku nadzwyczajnym

Monitora Polskiego oznajmił, że odradzająca się Rzeczypospolita

obejmuje wszystkie ziemie polskie ,z dostępem do morza, z

polityczną i gospodarczą niezawisłością, jako też terytorialną

nienaruszalnością co przez traktaty międzynarodowe zagwarantowane

będzie. Z orędzia jednoznacznie wynikało ,że do Polski przynależeć

będzie co najmniej Wielkopolska i Pomorze z Gdańskiem.”

I właśnie dzień 7X1918r powinien być w obecnej Polsce świętowany

jako dzień niepodległości a nie 11XI1918r czyli przysłanie nam

przez Niemcy ich agenta, Józefa Piłsudskiego.

„7 października postanowiono w Warszawie o jak najszybszym

przejęciu przez odradzające się państwo polskie władzy

zwierzchniej nad wojskiem oraz nad administracją Królestwa i

Galicji. Wymuszona na generale-pułkowniku Hansie Hartwigu

von Beselerze „dobrowolna rezygnacja” ze wszystkich funkcji

dowódczych w Polskiej Sile Zbrojnej potwierdziła tylko, że

sytuacja w Warszawie wymknęła się Niemcom spod kontroli.

Powołanie przez Radę Regencyjną rządu Józefa Świeżyńskiego

oznajmiło światu, że zachodzące przeobrażenia i zmiany są

nieodwracalne.

Wkrótce w Berlinie i Wiedniu za złowieszczą informację

uznano mianowanie 28 października 1918r ,na Naczelnego

Wodza i równocześnie szefa Sztabu Generalnego Wojska

Polskiego, generała Tadeusza Rozwadowskiego. Niemiecki

Sztab Generalny po naradzie z byłym generalnym gubernatorem

Beselerem zdecydował, że należy zrobić wszystko, aby jak

najszybciej pozbyć się człowieka, który stanął na czele

odradzającego się wojska polskiego. W obu stolicach wiedziano

że gen. Rozwadowski jest nie tylko niezrównanym organizatorem

regularnej armii ale przede wszystkim utalentowanym i

wybornym strategiem. Jego wyjątkowa przytomność umysłu

i pomysłowość pozwalały wygrywać bitwy, których początkowy

przebieg nie wróżył zwycięstwa. Dlatego wielu najwyższych

rangą wojskowych obu potęg militarnych uważało, że

Rozwadowski może być groźniejszy dla mocarstwowego

bytu i pozycji ich państw na arenie międzynarodowej niż

całe odradzające się wojsko polskie razem wzięte.”

„Niemcy już 3 listopada próbowały pozbawić Radę Regencyjną

władzy. Uzyskane przez Zagórskiego informacje wywiadowcze

potwierdzały ,że rząd Świeżyńskiego właśnie z ich inspiracji

próbował przeprowadzić w Warszawie zamach stanu.”

Niemcy wpadły na pomysł tzw operacji lubelskiej czyli

powstanie Tymczasowego Rządu Ludowej Republiki Polskiej

w Lublinie, który ogłosiłby obalenie Rady Regencyjnej.

Premierem miał zostać Ignacy Daszyński. Innymi celami tego

rządu było usuniecie ze stanowiska Naczelnego Wodza i

równocześnie szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego

gen. Tadeusza Rozwadowskiego oraz otrzymanie władzy

przez Piłsudskiego z rąk polskiego organu nieskażonego

wcześniejszą współpracą z Berlinem.

„W nocy z 6 na 7 listopada działacze lewicy niepodległościowej

,na czele właśnie z Daszyńskim, ogłosili powstanie

Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej i obalenie

Rady Regencyjnej, która niepodległość Polski ogłosiła już

7 października 1918r. Pułkownik Edward Rydz-Śmigły

wbrew przysiędze i otrzymanym rozkazom wszedł w skład

tego rządu jako minister wojny.”

Powstanie nowego rządu było złą wiadomością dla gen.

Rozwadowskiego jak i lidera PSL Piast Wincentego Witosa.

Wkrótce nowy rząd wydał nakaz aresztowania gen.

Rozwadowskiego ale gen. Bolesław Roja nie wykonał go

uznając że obowiązuje go przysięga wobec Rady Regencyjnej.

Gry Piłsudski dowiedział się ,że rząd lubelski spartaczył

robotę czyli uwięzienie lub uśmiercenie Rozwadowskiego,

powiedział: Wam kury szczać prowadzić a nie politykę robić!

To jest właśnie cały terrorysta Piłsudski ,który dobrze się

dobrał z niemiecką agenturą, która później będzie mu pomagać

czyścić i terroryzować niepokornych i cywilów i wojskowych.

„Kiedy tylko w Niemczech wybuchła rewolucja, w Magdeburgu

zjawili się dwaj oficerowie niemieccy. Jednym z nich był sam

hrabia Harry Kessler. Mieli za zadanie czym prędzej przywieść

Józefa Piłsudskiego i Kazimierza Sosnkowskiego, jak swego

czasu Lenina, najpierw do Berlina a dopiero później konwojować

do Warszawy. Tutaj zamierzano odbyć z nim ostateczne

rozmowy.”

Piłsudskiego Niemcy uwięzili na jego własną prośbę:

„Uczynił to w memoriale wysłanym do Beselera z 18 lipca

1917r oraz w rozmowie z przedstawicielem Beselera,

Hutten-Czapskim. To jego „aresztowanie” i uwięzienie

uchroniło go od politycznej anihilacji. Beseler tym internowaniem

świadomie zrehabilitował w oczach Polaków swego

wypróbowanego kolaboranta i agenta wywiadu austriackiego.

Niemcy zatrzymali Piłsudskiego jako ewentualnego asa,

którego w błyskawicznie zmieniającej się sytuacji politycznej

i wojennej, mogliby wyciągnąć z rękawa.”

I tak się stało, tuż przed zakończeniem przegranej wojny,

Niemcy wysłali Piłsudskiego do odradzającej się Polski.

Jak wiadomo Piłsudski został dostarczony do Warszawy

10 listopada 1918r pociągiem. Taki sam środek transportu

Niemcy wybrali wcześniej dla Lenina podczas przejazdu

ze Szwajcarii do Rosji jeszcze carskiej.

„W tym czasie w Warszawie kolportowano już odezwę

przygotowaną przez Polską Organizację Wojskową;

Obywatele! Komendant Główny Józef Piłsudski przyjechał

do Warszawy uwolniony z więzienia przez zrewolucjonizowany

lud niemiecki. Dzień przyjazdu Komendanta oznacza początek

nowej epoki dziejów naszych…Piłsudski nie ukrywał ,że

chciałby jak najszybciej pojechać do Lublina ,zwizytować

Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej z Ignacym

Daszyńskim na czele i Edwardem Rydzem-Śmigłym jako

Ministrem wojny…Powtarzał. To jest mój rząd, rząd moich

przyjaciół.”

Jak widać niemiecka agentura w odradzającej się Polsce

dobrze sobie radziła. Nowy rząd przygotowany, propaganda

przygotowana, wszystko przygotowane dla niemieckiego

pupilka , Józefa Piłsudskiego, który również jako agent

wywiadu austro-węgierskiego miał kryptonim Stefan2.

Wkrótce Rada Regencyjna wydała odezwę przekazującą

Józefowi Piłsudskiemu pełnię władzy wojskowej.

11 listopada 1918r pod Paryżem Niemcy podpisały rozejm

kończący wojnę światową.

„W tej sytuacji naczelny wódz i równocześnie szef Sztabu

Generalnego Wojska Polskiego ,gen. Tadeusz Rozwadowski

postanowił jak najszybciej spotkać się z Józefem Piłsudskim

przejmującym władzę. Podczas trwającej rozmowy obaj

zgodzili się ,że największym wrogiem Polski jest Rosja.

Co do pozostałych kwestii mieli zasadniczo różne poglądy.

Piłsudski stawiał na armię ochotniczą i milicję ludową.

Rozwadowski upierał się ,by stworzyć armię regularną z poboru.

Miałaby być powoływana do służby wojskowej cała męska

ludność mieszkająca w państwie. Piłsudski odrodzoną

Rzeczpospolitą widział jako federację Litwinów, Białorusinów,

Ukraińców oraz Polaków. Rozwadowski był zwolennikiem

bezwzględnej inkorporacji wszystkich ziem.”

Rozwadowski jako wojskowy wódz działał.

„Reorganizując kawalerię zadbał o powstanie Centralnej

Szkoły Kawalerii w Grudziądzu. Odpowiadając za

wyszkolenie kawalerii, coraz bardziej był przekonany,

że siłą polskiej armii powinna być broń pancerna.

Przy każdej okazji przypominał o konieczności stworzenia

szybkich grup operacyjnych. Dowodził , że Polska powinna

dysponować co najmniej dziesięcioma pułkami pancernymi.

Niestety ,zagorzałymi przeciwnikami zastąpienia kawalerii

czołgami byli piłsudczycy.

Stworzenie jednolitej, powszechnej, niezależnej od innych

państw i wspólnej dla odradzającej się Polski armii było

nadrzędnym zadaniem, jakie postawił przed sobą gen.

Tadeusz Rozwadowski – Naczelny Wódz i równocześnie

szef Sztabu Centralnego Wojska Polskiego.”

Generał Rozwadowski znalazł rozwiązanie jak szybko i tanio

wyposażyć polską armię w najnowocześniejszą broń.

Jedna z największych fabryk zbrojeniowych w Europie ,Skoda

w Pilźnie w Czechach szukała nowych rynków zbytu.

Przedstawiciele Skody przekazali Rozwadowskiemu bajeczną

ofertę. Zobowiązali się przenieść całą swą fabrykę na teren

Polski, w dowolne miejsce wskazane przez rząd. Towarzystwo

gwarantowało także pokrycie ze swych zapasów

sześciotygodniowego zapotrzebowania na broń i amunicję

wszystkich polskich armii oraz systematyczne zaspokajanie w

przyszłości ich potrzeb. Ponadto zaproponowano ,by

właścicielem 50% akcji był rząd polski, 25% obywatele państwa

polskiego. Tylko 25% Towarzystwo Akcyjne Skoda chciało

zachować dla siebie. Całą tą ofertę Rozwadowski przekazał

na ręce premiera Jędrzeja Moraczewskiego. W Berlinie na wieść

o tej ofercie nastąpiła konsternacja. Wywiad niemiecki ostrzegł

Piłsudskiego ,że jeśli oferta Skody zostanie przyjęta to zostaną

ujawnione wszystkie kulisy jego powrotu z Magdeburga do

Warszawy. W tej sytuacji premier Jędrzej Moraczewski odrzucił

ofertę Towarzystwa Akcyjnego z Pilzna.

Ignacy Daszyński ,jeszcze niedawno premier, skomentował to tak:

„Musiałbym sobie w łeb strzelić, gdybym jak Moraczewski

został zmuszony do podjęcia decyzji tak szkodliwej dla państwa”

Cóż tu dodawać, agentura niemiecka czyli również Piłsudski

zrobili co do nich należało czyli osłabiać Polskę na każdym

kierunku rozwoju. Skorzystali na tym ukraińcy ,którzy zaczęli

robić interesy ze Skodą po odrzuceniu czeskiej oferty przez

Jędrzeja Moraczewskiego.

Po objęciu władzy nad armią Piłsudski wydał rozkaz ,w którym

wzywał żołnierzy do usunięcia różnic ,tarć ,klik w swoich

szeregach. Gen. Rozwadowski nie miał wątpliwości ,że za tymi

słowami kryje się sygnał do przeprowadzenia wielkiej czystki

na stanowiskach dowódczych w celu obsadzenia ich

„magdeburczykami”. Te czystki w armii można już uznać

za pierwszy krok do przyszłych wydarzeń zakończonych

zamachem stanu.

„Józef Piłsudski nie zawiódł oczekiwań Niemców, gen Tadeusz

Rozwadowski przestał być Naczelnym Wodzem i równocześnie

szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego...,podpułkownik

Włodzimierz Zagórski w trybie natychmiastowym został

usunięty z urzędu zastępcy Sztabu Generalnego. Na celowniku

znalazł się też pułkownik Władysław Sikorski ,który również

znał przeszłość agenturalną wielu piłsudczyków i prawdziwe

motywy odmowy złożenia przysięgi przez pierwszą i trzecią

legionową brygadę. Zwalniał bowiem władze berlińskie z

dotrzymania obietnic dotyczących tworzenia zrębów

niepodległego państwa polskiego.

Rada Regencyjna rozwiązując się 14 XI 1918r przekazała

Piłsudskiemu wszystkie kompetencje. W ten sposób skupił

w swoich rękach niczym nie ograniczoną władzę.”

Niemcy byli zadowoleni. Według hrabiego Harry Kesslera

pomysł Piłsudskiego ,by ogłosić się Tymczasowym Naczelnikiem

Państwa, z punktu widzenia jego interesu okazał się

mistrzowskim posunięciem bo stawiał w trudnej sytuacji

emigracyjny Komitet Narodowy Polski w którego skład

wchodzili między innymi Roman Dmowski, Ignacy Paderewski,

Erazm Piltz, Stanisław Kozicki, Marian Seyda, Jan Rozwadowski.

To właśnie KNP wraz z Polonią amerykańską utworzyła armię

błękitną gen. Hallera. Zgodę i pomoc otrzymały od rządów

francuskiego i amerykańskiego. To właśnie żołnierze armii

Hallera, ich działa i czołgi pozwoliły wygrać Bitwę Warszawską

1920r i zatrzymać pochód żydobolszewików na zachód.


poniedziałek, 31 maja 2021

technologie starożytne - zmiękczanie kamieni, egipski beton

Technologie starożytne – zmiękczanie kamieni, egipski beton
Opublikowane fragment pochodzą z darmowej książki Maxa Igana pt.
„Earth Forbidden Secrets : Part One” dostępnej na stronie Maxa Igana:

http://www.thecrowhouse.com/home.html

Obrazek

(Inne anomalie opisywane w tej książce w rodzaju „niemożliwych” znalezisk wytworów ludzkich rąk w węglu i różnych typach skał w prosty inżynierski sposób wyjaśnia Hans Joachim Zillmer w swoich książkach które jak zawsze gorąco polecam – przypis tłumacza)

Earth Forbidden Secrets Part One
Od strony 69

Wizerunek z czarnego bazaltu o którym mówił Fawcett wciąż jest źródłem zadziwienia i debaty (fig.62). Jak dotąd zarówno pismo które widnieje na plakiecie trzymanej przez postać i zapis na kostkach nie zostały rozszyfrowane (fig.63).
Byłbym bardziej niż szczęśliwy mogąc usłyszeć informacje od kogoś kto może znać ten język lub znalazł cokolwiek podobnego w innej lokacji (Max Igan).
W przebiegu swych rozległych i bardzo dobrze udokumentowanych eksploracji Fawcett odkrył wiele innych dziwnych i niezwykłych rzeczy. Na jednej ze swych podróży do Ameryki Południowej żył on pośród plemienia białych Indian znanych jako „Tapuyas”, opisując ich następująco: “Plemię Tapuya jest tak jasne jak Anglicy, mają oni ręce i stopy które są małe i delikatne.” Jego książka opowiada również o innym amazońskim plemieniu które było rude i również jasnoskóre.
Na jednej z ekspedycji lokalni Indianie opowiedzieli mu o jaskini wypełnionej znakami lub petroglifami w nieznanym języku która istniała w Villa Rica i usłyszał też wiele historii o zaginionych głęboko w dżungli miastach. W szczególności jedna z historii zapisana w formie manuskryptu przez jezuickich misjonarzy w latach 1700-nych opowiada, że w dżunglach Cuyaba w Brazylii, gdzieś w regionie Matto Grosso istnieją najwyraźniej dziwne jasne światła które nie wydzielają ciepła, które jak mówią Indianie płonęły nieprzerwanie i zupełnie bez opieki przez wiele pokoleń i wciąż płoną do dziś w ruinach teraz niezamieszkałych i od dawna martwych miast. Fawcett twierdził, że sam raz również widział te światła z oddali. Krążą też pogłoski, że takie wieczne, zimne źródła energii świetlnej zostały znalezione w starożytnych grobowcach rzymskich i egipskich oraz w obszarach Tybetu i Indii choć nie jestem w stanie (na chwilę obecną) potwierdzić tych pogłosek. Produkcja takiego wiecznego zimnego źródła światła jest poza naszym obecnym poziomem technologii i wciąż pozostaje zagadką dla współczesnej nauki.

Obrazek
Fig.62

Obrazek
Fig.63

Pułkownik Fawcett usłyszał te dziwne historie jakiś czas po tym gdy zaakceptował swój pierwszy kontrakt badawczy. Dopóki się o nich nie dowiedział południowoamerykańskie ekspedycje były całkowicie zorientowane w kierunku prac cywilnych i inżynierskich choć nawet wtedy, podczas wypełniania swych codziennych zadań wciąż żywił silne zainteresowanie lasem. Podczas swych pomiarów dokonał również wyczerpujących ilości notatek zawierających szczegółowe obserwacje o wszystkim co widział, zwłaszcza o życiu białych osadników, Indian z lasu i o dzikim leśnym życiu a wszystko to jest szczegółowo zapisane w jego książce. Jednakże po tym kiedy Fawcett zapoznał się z historią Francisco Raposo jego uwaga i zainteresowania zaczęły się oddalać od jedynie czystej inżynierii i bardziej w kierunku ryzykownych eksploracji i odkryć.
W jednym miejscu w swych dziennikach odnotowuje niezwykłą konwersację z innym odkrywcą dotyczącą niezwykłego ptaka leśnego który gniazduje w idealnie okrągłych dziurach w klifach skalnych. Człowiek ten spędził 25 lat żyjąc w lasach z lokalnymi tubylcami i oto co miał do powiedzenia:
„One same robią dziury. Widziałem jak to robią wiele razy. Obserwowałem je, właśnie tak, i widziałem ptaki zdążające do klifu z jakiegoś rodzaju liśćmi w ich dziobach, i czepiające się skały jak dzięcioły drzewa podczas gdy rozcierały liście kołowym ruchem na powierzchni.”
„Wtedy odlatują i wracają z kolejnymi liśćmi i kontynuują proces wcierania. Po trzech lub czterech powtórzeniach rzucają liście i zaczynają dziobać w tym miejscu ich ostrymi dziobami i — tu jest ta cudowna część — wkrótce otwierają w kamieniu okrągłą dziurę…”

„Chcesz powiedzieć, że ptasi dziób może spenetrować litą skałę?”

„…Nie, nie sądzę by ptak mógł się przebić przez solidną skałę. Wierzę, tak jak każdy kto je obserwował, że te ptaki wiedzą o liściu z sokiem który może zmiękczać skałę dopóki nie stanie się jak mokra glina.”
„Człowiek kontynuował z osobistą historią o swoim siostrzeńcu. Przechodził on przez gęstwinę buszu do pobliskiego obozu by odzyskać swego konia który okulał i był tam tymczasowo zostawiony. Kiedy przybył zauważył, że jego Nowo meksykańskie ostrogi zostały niemal całkowicie przeżarte. Właściciel obozu spytał go czy przechodził przez pewną wysoką na około stopę roślinę z ciemnymi, czerwonawymi liśćmi. Młody człowiek odpowiedział, że przechodził poprzez rozległy obszar który był kompletnie pokryty takimi roślinami.
„‚To jest to!’ powiedzieli, ‘To jest to co przeżarło twoje ostrogi! To jest ta rzecz której Inkowie używali do kształtowania kamieni. Sok zmiękczy kamień dopóki nie stanie się taki jak pasta. Musisz mi pokazać gdzie znalazłeś te rośliny.’ Ale, kiedy cofnęli się śladami młodego człowieka nie byli już w stanie ich zlokalizować.”
Istnieje również interesujące odniesienie do historii Fawcetta o tych ptakach które nadaje tej relacji dalszej wiarygodności. Człowiek który był członkiem Peruwiańskiej Ekspedycji Uniwersytetu Yale która odkryła Machu Picchu w 1911 opisał tę dziwną historię w swych zapiskach:
„Lata temu, kiedy pracowałem w obozie wydobywczym na Cerro de Pasco (miejsce na wysokości 14,000 stóp (4267,2 m.n.p.m. w Andach w Środkowym Peru), udałem się pewnej niedzieli wraz z innymi Gringos by odwiedzić jakieś stare inkaskie lub preinkaskie groby – by zobaczyć, czy możemy w nich znaleźć cokolwiek wartościowego.(Niestety takie to były czasy, że w odkryciach i wyprawach uniwersyteckich takich jak odkrycie Machu Picchu brali udział zwykli złodzieje i pijacy a zdarza się to niekiedy i dzisiaj – przypis tłumacza.) Wzięliśmy ze sobą żarcie i oczywiście parę butelek pisco i piwa oraz peona – indianina cholo – by pomógł nam kopać. Więc mieliśmy nasz posiłek kiedy dotarliśmy do miejsca pochówku i potem zaczęliśmy otwierać niektóre groby które wyglądały na nienaruszone. Pracowaliśmy ciężko i od czasu do czasu przerywaliśmy żeby się napić. Ja sam nie piję ale inni tak, zwłaszcza jeden koleś który wlewał w siebie zbyt dużo pisco i miał skłonność do zbytniej hałaśliwości. Kiedy sobie odpuściliśmy wszystkim co znaleźliśmy był wypalany garnek o pojemności około kwarty z płynem w środku.

„’Założę się, że to chicha!” powiedział hałaśliwy. “Spróbujmy i zobaczmy co pili Inkowie!”

„’To nas prawdopodobnie zatruje jeśli spróbujemy.” Zaobserwował inny.

„’Więc zróbmy tak – wypróbujmy to na peonie!”

“’Zdjęli pieczęć i uszczelniacz z otwarcia słoja, powąchali zawartość i zawołali peona do siebie.

„Napij się tej chicha,” rozkazał pijak. Peon wziął słój wahając się i wtedy, z rozlewającym się po twarzy wyrazem strachu wepchnął go w ręce pijaka i cofnął się.

„’Nie, nie, señor,” wybełkotał. „Nie to. To nie jest chicha!” Odwrócił się i uciekł. Pijak odłożył słój na płaską skałę i udał się w pościg. “Dalej chłopcy – złapmy go!”krzyknął. Złapali nieszczęsnego człowieka,przyciągnęli go z powrotem i kazali mu wypić zawartość słoja. Peon szamotał się szaleńczo, wybałuszając oczy. Było trochę szarpaniny i słój został kopnięty i pękł, jego zawartość uformowała kałużę na szczycie skały. Wtedy peon się wyrwał i wziął nogi za pas.

“Wszyscy się śmiali. To był dobry żart. Ale ćwiczenie sprawiło, że zachciało im się pić i udali się do sakw, tam gdzie leżały butelki z piwem.

“Około dziesięciu minut później pochyliłem się nad skałą i pobieżnie zbadałem powierzchnię rozlanego płynu. Nie był już dłużej płynem; cała połać tam gdzie był i skała pod nim były tak miękkie jak mokry cement! To było jakby kamień się roztopił, jak wosk pod wpływem ciepła.”

Szef wyprawy do Machu Picchu Hiram Bingham również opowiada podobną historię którą przekazali mu tubylcy, o tym jak krawędzie wielkich kamieni były nacierane sokami pewnej rośliny które zmiękczały je jak glinę i tworzyły idealne łączenia.
Możliwość istnienia takiej rośliny wcale nie jest nierozsądna. W basenie Amazonii wciąż istnieją miriady nieodkrytych gatunków. Niestety, w wyniku gwałtownego wylesiania które ma tam miejsce czas na jej odnalezienie może się szybko skończyć.
Sam Bingham nigdy nie pokładał zbyt wiele wiary w tę opowieść jako, że sam nigdy nie mógł pojąć w jaki sposób można było w pierwszym miejscu podnieść takie kamienie by samo nacieranie ich krawędzi mogło mieć miejsce nie mówiąc już o samym ich umieszczaniu na pozycjach w murze. Lokalne legendy zawsze upierały się przy tym, że to zadanie wykonywali olbrzymi i sam Bingham przypuszczał, że tylko tak mogło to nastąpić.
(Tak więc Bingham jest podręcznikowym przykładem wykształconego naukowca i zasłużonego odkrywcy który pomimo podstawiania mu pod nos dowodów postanowił je zignorować i pozostać idiotą ponieważ sam nie będąc inżynierem nie mógł pojąć jak się stawia mury czy dźwiga ciężary i wolał pozostać ignorantem zamiast poszerzyć swoją wiedzę o zakres podstaw budownictwa. Do dziś taka żałosna postawa wraz daleko posuniętą specjalizacją w wykształceniu graniczącą z upośledzeniem naukowym oraz partykularne interesy jednostek hamują i fałszują rozwój wiedzy i to nie tylko historycznej co jeszcze lepiej unaoczni drugi fragment książki dotyczący przepisu na egipski beton. O obowiązującym do dzisiaj standardzie w postaci ignorowania faktów nie pasujących do wcześniej ukutych teorii nie wspominając – przypis tłumacza)

Niemożliwe budynki

Zdolność do zmiękczania kamienia z pewnością wydaje się daleko idącym wytłumaczeniem dla unikalnej kamieniarki znajdywanej w majańskich i innych (indiańskich) strukturach ale zanim wyśmiejecie tę myśl (i wspomniane wcześniej relacje) weźcie pod uwagę, że wiele fortec faktycznie nosi wiele niezwykłych śladów które z łatwością da się wytłumaczyć poprzez obrabianie powierzchni kiedy wciąż była miękka. Należy również zdać sobie sprawę, że wiele z kamieni użytych w tych strukturach jest naprawdę ogromnych, niektóre mają nawet trzy metry wysokości i ich ustawienie na miejscu przy użyciu naszej obecnej ekspertyzy jest właściwie niemożliwe. (Co jak zwykle oznacza, że nie jest to niemożliwe skoro tego dokonano tylko, że obraliśmy błędną drogę do wytłumaczenia tego – przypis tłumacza.) I nie zapominajmy, że niektóre z tych kamieni, jak ten słynny w Cuzco (fig.64), mają do dwunastu perfekcyjnie dopasowanych kątów, a to tylko te które są widoczne na powierzchni. Pod licem tylne i boczne sekcje również są perfekcyjne, w rzeczywistości tak perfekcyjne, że między łączenia nie można wcisnąć ostrza żyletki i tak jest na całej powierzchni całości muru,na każdym bloku kamienia!

Obrazek
Fig.64

Weźcie pod uwagę ten fakt patrząc na mur w Sacsayhuaman (fig.65). Oprócz podobieństwa tych murów do zbudowanych jakby z szarej plasteliny ‘play dough’ widzianej z odległości, taka precyzja jest, jak dotąd niemożliwa przy użyciu jakiegokolwiek rodzaju narzędzi tnących, a nawet gdyby było możliwe cięcie kamieni z taką precyzją to jak u licha zostały zostały one wmanewrowane na swoje miejsce? Przy założeniu, że zostały wycięte i wtedy umieszczone w murach proces ten musiałby zostać również wielokrotnie powtórzony dla każdego bloku dla wykonania dokładnych dopasowań dla kątów w celu osiągnięcia absolutnej precyzji uzyskanej w każdym bloku.
Taka metoda nie tylko jest nieprawdopodobna ale również niedaleka od niemożliwej więc jedynym rozsądnym i cokolwiek niepokojącym wytłumaczeniem jest to że, krawędzie połączeń po prostu nie zostały wycięte w jakimkolwiek konwencjonalnym sensie. Wiadomo, że kamienie były faktycznie wydobywane i transportowane na miejsce ponieważ kamieniołomy z których one pochodzą zostały zlokalizowane. Ale w jaki sposób pracowali do takiej perfekcji i następnie transportowali je do miejsca które jest zlokalizowane 13,000 stóp (cztery kilometry i prawie trzysta metrów) ponad poziom morza i jak udoskonalano połączenia? Kiedy patrzy się na te majańskie (i inne) struktury z całą pewnością mają one wygląd muru który został zrobiony z gliny która stwardniała.
Znów, weźmy mur w Sacsayhuaman (fig.65); wygląda na ogromnie dziwny, jest również wysoce nieprawdopodobne by budowniczowie zadawali sobie tak niewiarygodne kłopoty by upewnić się, że kamienie pasują do siebie z czymś co jest absolutnie niedorzecznym stopniem perfekcji, używając przy tym najtrudniejszych wyobrażalnych kształtów, po to tylko by pozostawić widoczne lico muru pokryte miriadą niedoskonałości które sprawiają, że wyglądają one na szorstkie i niewykończone.

Obrazek
Fig.65

By być szczerym, samo w sobie jest to wystarczająco interesujące. Ale co wynika z nawet bliższego przebadania niektórych z tych niedoskonałości na murach?

Obrazek
Fig.66

Jest też ta sekcja muru Ollantaytambo w Peru (fig.66) która ma na sobie pewne bardzo niezwykłe i wiele mówiące znaki. Zauważyliście płaską sekcję blisko szczytu kamienia zaznaczonego strzałką po prawej i długie wydrapane znaki na kamieniu zaznaczonym strzałką po lewej? Znaki te w ogóle nie wyglądają tak jakby zostały celowo wycięte w murach. Inna część muru Sacsayhuaman (fig.67) która nosi wiele dziwnych znaków zadrapań i wgłębień na jej powierzchni które wyglądają bardzo podobnie do śladów narzędzi. Co ciekawe, jeśli podeprzesz bryłę miękkiej gliny lub cement końcem tyczki i pozwolisz im wyschnąć, możesz wykonać znaki i wgłębienia które wyglądają zupełnie jak te (zaś zadrapania wyglądają jak ślady użycia pacy murarskiej do wyrównania opadającego tężejącego już materiału – przypis tłumacza).
Kamieniarka w Ollantaytambo jest po prostu spektakularna i ani przy użyciu wszystkich naszych zaawansowanych laserów i systemów komputerowych ani przy zgromadzeniu całej technologii jaką moglibyśmy zebrać, nie zaczęlibyśmy się nawet zbliżać do osiągnięcia tego czego dokonano w budowie tych dżunglowych megalitów z zamierzchłych czasów.

Powiększ (rzeczywiste wymiary: 605 x 523)Obrazek
Fig.67

Zmiękczanie kamieni wydaje się być jedynym logicznym wytłumaczeniem tego jak te mury zbudowano. To jedyna rzecz która może adekwatnie wytłumaczyć precyzyjne dopasowanie kamieni które następnie naturalnie stuliły się razem pod swoim własnym ciężarem, z łatwością tworząc perfekcyjne i pozbawione szczelin połączenia.
W innej sekcji murów w Ollantaytambo możemy zauważyć małe wypustki wystające z dołu każdego kamienia wypełniającego pomiędzy większymi, tak jak można to tutaj dostrzec używanymi dla zapewnienia stabilności w pracy betonowej formy? (fig.69). Wierzy się dziś powszechnie (w tradycyjnej biurkowej archeologii – przypis tłumacza), że te wypustki znajdowane w kamieniach w tych murach były używane do wieszania pozłoceń lub do przywiązywania lin do ich ustawiania. Na nieszczęście dla obu tych teorii wypustki te są całkowicie niewystarczające w rozmiarze i kształcie i są zbyt losowo rozmieszczone aby były efektywne w którymkolwiek z tych zastosowań.
Mogły one jednakże być formowane poprzez robienie znaków w strukturze wspierające. I co ciekawe pracując z substancją o tak wielkiej wadze wypustki takie byłyby faktycznie naprawdę niezbędne by zapobiec wszelkiemu niekontrolowanemu ruchowi ciężkiego i mokrego materiału na zewnętrznym licu muru podczas jego tężenia.
Nikt nie wytłumaczył wystarczająco jak ludzie czasów starożytnych zbudowali te struktury ani nawet czemu u licha uznali za konieczne by zadać sobie tyle trudu. Wszystko co wiemy to to, że to zrobili ponieważ te struktury tu są i wciąż opierają się naszym analizom. Archeologiczne i udokumentowane dowody sugerują, że faktyczni budowniczowie tych niewiarygodnych megalitycznych fortec mogą rzeczywiście być datowani na okres na długo zanim Majowie zamieszkiwali ten obszar do czasów kiedy dominującą rasą byli Olmekowie. Są również dalsze dowody by sugerować, że prawdziwy cel tych struktur mógł być o wiele głębszy niż proste świątynie i fortece. Zostanie to omówione w późniejszym rozdziale.

Powiększ (rzeczywiste wymiary: 604 x 865)Obrazek
Fig.68

To szczególnie enigmatyczny kamień z muru Ollantaytambo (fig.68): Chociaż powierzchnia kamienia jest dosyć szorstka i równie dobrze mogła zostać wycięta to bardzo trudne jest wytłumaczenie zygzakującego wzorca na licu kamienia. Podczas gdy prawdą jest, że wzorzec ‘schodów’ jest motywem powszechnym dla wielu majańskich struktur zauważcie jak dolna część dolnego zygzaka zdaje się nieco wystawać i nieco opadać. Wydaje się dosyć nieprawdopodobne i cokolwiek nierozsądne by myśleć, że coś takiego zostałoby celowo wyrzeźbione na powierzchni muru? Inne części wyglądają jakby zostały przyparte blokami lub podparte końcami kijów podczas gdy materiał wciąż był miękki, wystarczy też po prostu spojrzeć na wąskie kamienie ‘wypełniające’ pomiędzy dużymi blokami.
Oczywiste jest, że starożytni faktycznie znali sposób na zmiękczanie kamienia. Wygląda na to, ze to jedyna rzecz która tutaj pasuje. Jak inaczej można było tego dokonać?

Obrazek
Fig.69

Lokalne legendy za każdym razem utrzymują, że mury te zostały wzniesione przez gigantów, bogów którzy wznieśli kamienie w jedną noc. Legendy mówią również jak krawędzie tych kamieni były nacierane sokiem specjalnej rośliny który zmiękczał kamienie jak glinę udoskonalając w ten sposób spojenia.
I wystarczy pomyśleć, że tylko dlatego, że jeszcze nie zlokalizowaliśmy małej karmazynowej rośliny o której mówił Fawcett w miriadach nieznanych nieodkrytych gatunków w amazońskiej dżungli z całą pewnością nie oznacza, że taka roślina nie istnieje. Wykluczenie czegoś kompletnie tylko dlatego, że nie zostało jeszcze odnalezione byłoby najzwyklejszą głupotą, pewne jest, że z takim podejściem nigdy nie odkrylibyśmy elektryczności.
Jednak jedną z bardziej nieszczęśliwych rzeczy w naszym dylemacie jest to, że czas szybko ucieka. Możemy nigdy nie znaleźć żadnej takiej rośliny. Nie teraz kiedy główny basen Amazonii został zrujnowany przez amerykańskie interesy naftowe (i brazylijskie plantacje soi – przypis tłumacza) a pozostające lasy wciąż są niszczone w tempie co najmniej trzech boisk futbolowych dziennie. Jest niemal tak jakby próbowali się upewnić, że wszystkie takie dowody zostaną zniszczone. Jednak nigdy nie należy przypisywać działań złośliwości kiedy równie dobrze można je wytłumaczyć głupotą.
Jednak, kiedy rozważy się działania, motywy i podejścia współczesnych rządów to niestety zwykle jest to pierwsze. Taka roślina już mogła paść ofiarą przemysłu, zaginiona na zawsze w technologicznym uścisku.
Ale, dzięki pewnemu niezwykłemu człowiekowi możemy nie musieć jej szukać. Ostatnie odkrycia i praca Dra Josepha Davidovitsa z Instytutu Geopolimerów doprowadziły do pewnych niesamowitych wglądów w procesy których starożytni również mogli używać by konstruować te zdumiewające fortece.

Zmiękczanie kamienia ekstraktami roślinnymi

Co zdumiewające to ostatnie odkrycie etnologiczne rzeczywiście wykazało, że niektórzy czarownicy z tradycji HUANKA nie używają narzędzi w wytwarzaniu małych kamiennych obiektów, ale wciąż, do dziś używają roztworu chemicznego zrobionego z ekstraktów roślinnych by naprawdę zmiękczyć kamienny materiał!
Według Dra. Davidovitsa, w piśmie które napisali wspólnie Dr. Davidovits, A. Bonnett i A.M. Marriote i przedstawili na 21 Międzynarodowym Sympozjum Archeometrii w Laboratorium Narodowym Brookhaven w Nowym Jorku w USA w 1981 roku:
„Startowy materiał kamienny (krzemianowy lub krzemiano-Glinowy) jest rozpuszczany przez ekstrakty organiczne i kleisty szlam jest następnie wlewany do formy gdzie twardnieje. Technika ta, gdy dobrze opanowana pozwala na zrobienie swego rodzaju cementu z rozpuszczających się skał; w przypadku posągów które mogły zostać wykonane tą techniką preinkaskich HUANKA, czyli poprzez rozpuszczenie i następującą potem geopolimerową aglomerację odkryto, że zawierają one w kamieniu szczawian wapnia (Ca-oxalate).”
Trio naukowców zaproponowało następnie hipotezę mówiącą, że duże kamienie znajdowane w majańskich (i inkaskich) fortecach i monumentach są w rzeczywistości sztuczne i zostały one złączone substancją wiążącą, spoiwem po tym jak pewne typy skał zostały powoli rozpuszczone, idea ta bardzo dobrze pasuje do tego jak te mury wyglądają i tak się przypadkiem składa, że zgadza się ona tutaj całkowicie z lokalnymi legendami i tradycjami takimi jak te które opowiedziano Fawcettowi.
Grupa badaczy zaprezentowała nawet na spotkaniu prawdziwe próbki kamienia który został rozpuszczony i ponownie przez nich stężony by to udowodnić!
“Przedstawiamy tutaj pierwsze rezultaty w pracy nad ekstraktami roślinnymi do rozpuszczania bądź rozkładania skał zawierających węglan wapniowy (calcium carbonate) (do działania poprzez bio-obróbkę). Wykonalność działania chemicznego węglanu wapnia z kwasami karboksylowymi (carboxylic acids)znajdowanymi w roślinach kwasami octowymi, szczawiowymi i cytrusowymi (acetic, oxalic and citric acid)została przebadana.

Maksymalne działanie bio-obróbką uzyskuje się kiedy roztwór zawiera:

Ocet (Vinegar) (1 M) (kwas octowy – acetic acid)

Kwas szczawiowy (Oxalic acid) (0.9 M)

Kwas cytrynowy (Citric acid) (0.78 M)

Wielką niespodzianką było faktyczne odkrycie bardzo starożytnych odniesień do ich używania od czasów Neolitu do pracy z materiałami które są bardzo twardeale z łatwością atakują je kwasy, materiały takie jak np. kreda.

I tak płaskorzeźba z grobowca Mera w SAQQARAH (VI dynastia, 3Tysiąclecie P.N.E., Egipt) pokazuje wydrążanie waz z „Egipskiego alabastru” (CaCO3) przez płyn zawarty w bukłaku lub w pęcherzu. Zamierzeniem eksperymentu było porównanie techniki „bio-obróbki” z kształtowaniem otworu narzędziem stalowym i techniką piasku kwarcowego rekomendowaną przez prehistoryków.

Otwór powstały w wyniku abrazji piaskowej (ścierania)miał szorstkie ściany podczas gdy bio-obróbka dawała gładkie wykończenie (jak w oryginalnych egipskich naczyniach alabastrowych – przypis tłumacza).”

Praca Dra. Davidovitsa jest co najmniej genialna jak również bardzo odświeżająca. Interesujące jest również odnotowanie tutaj jak szybko problem został rozwiązany gdy zastosowano do niego właściwe podejście (tj. podejście inżynierskie a nie dyletanckie i często małostkowe, pozbawione wyobraźni podejście niezwykle wąsko wyspecjalizowanych teoretyków – archeologów i prehistoryków, podobne praktyczne inżynierskie podejście zastosowali w swoich badaniach Hans Joachim Zillmer w przypadku prehistorii oraz ewolucji i Wallace Thornhill w przypadku astrofizyki których prace polecam – przypis tłumacza).

Nie ma teraz zbyt wielu wątpliwości co do tego jak naprawdę starożytni zbudowali te niewiarygodne struktury i faktycznie zmiękczanie lub być może rozpuszczanie kamienia zawsze było jedynym możliwym wytłumaczeniem. Starożytni Majowie rzeczywiście byli do wyprodukowania całkiem dużych ilości kwasów użytych przez Dra Davidovitsa w jego eksperymentach i to z roślin które były całkiem pospolite w tym regionie w odległej przeszłości.

Rośliny takie jak: owoce, ziemniaki, kukurydza, rabarbar, szczaw, agawa amerykańska, opuncja, fikus, konopie i czosnek by wymienić parę.

Jest wysoce możliwe do wykonania to, że kamienie te były wydobywane, następnie łamane lub tłuczone do przenośnych rozmiarów, odpowiednich dla transportu do danej lokalizacji i ponownie łączone na miejscu podczas ich odlewania w megalityczne bloki które dzisiaj widzimy, w końcu, jak widzieliśmy wcześniej z całą pewnością mieli do tego środki i wiedzieli jak to wykonać, w jakiś sposób wydaje się więc absurdalne myślenie, że nie uczyniliby użytku z tej wiedzy.

Po raz kolejny, najprostsze i najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie jest zwykle prawidłowe. Ale cała ta wiedza wciąż nie odpowiada na fundamentalne pytania: Kto je właściwie zbudował i dlaczego?

Synteza kamieni według starożytnych

Egiptolodzy od dawna twierdzili, że nie istnieją żadne starożytne zapisy które opisują jak zbudowano piramidy jednak, już w wieku około 17 lat stałem się świadomy kolejnej, bardzo ciekawej steli którą wyryto na kamieniu na wyspie Sehel nieopodal Elefantyny, na północ od Aswan w Egipcie (fig.84).
Z jakiegoś dziwnego powodu stela ta, znana jako ‘Stela Głodu – Famine Stele’, nigdy nie była uznawana za wartą poważnego badania przez badaczy i jest zaledwie uznawana za interesującą ciekawostkę przez Towarzystwo Egiptologiczne (wzajemnej adoracji, teoretyzowania, wyłudzani grantów i nieobrażania muzułmanów wynikami badań niezgodnymi z zapisami Koranu i polityką co już samo w sobie jest nad wyraz żałosne – przypis tłumacza). Jednak nawet po pobieżnym przebadaniu artefaktu nie można się powstrzymać od zakwestionowania niepojętego rozumowania stojącego za tym wnioskiem.
Stela Głodu faktycznie opisuje starożytna metodę wytwarzania wapienia. Wymienia ona składniki potrzebne do surowego materiału oraz ekstrakty roślinne potrzebne by następnie związać mieszankę składników razem. Czy piramidy (ich bloki wapienne – przypis tłumacza) rzeczywiście zostały odlane a nie wybudowane przez grupy ludzi manewrujących wyciętymi blokami?
Teraz, poprawcie mnie jeśli się mylę ale sam fakt, ze taka stela w ogóle istnieje powinien dać badaczom przynajmniej powód by przynajmniej zbadać metody opisane w starożytnym tekście by zobaczyć czy jest w tym jakaś prawda (ale jak wiadomo zrobienie czegokolwiek jest dla teoretyków rzeczą niewykonalną, zwłaszcza jeśli wyniki doświadczeń zakwestionują ich hołubione latami teorie – przypis tłumacza). Faktycznie, wierzę, że Stela Głodu musi stać się obiektem pewnych bardzo poważnych i rygorystycznych badań zanim zostanie tak ochoczo zlekceważona.
Prosty fakt, że ludzie z czasów starożytnych zadali sobie trud by zapisać ten tekst (wyryty w kamieniu tak by przetrwał przez bardzo długi czas) w połączeniu z faktem, że Stela opisuje taką rzecz jak wytwarzanie kamienia powinien dać nawet najbardziej tępym umysłom powód do rozważenia jakichś poważnych badań w tej kwestii.

Powiększ (rzeczywiste wymiary: 1200 x 1600)



Fig.84

Stela Głodu została odkryta w 1889 przez C.E. Wilbour i została następnie odszyfrowana przez wielu badaczy: najpierw przez Brugscha w 1891, potem przez Pleyte w1891, Morgana w 1894, Sethe w 1901 i w końcu przez Bargueta w 1953. Hieroglificzny tekst został następnie przebadany a wszystkie poprzednie tłumaczenia porównane do siebie nawzajem. Niestety stela jest nieco niekompletna i cokolwiek uszkodzona z sekcją która się odłamała blisko szczytu ale wciąż możemy zebrać wystarczająco dużo informacji z tego co istnieje aby „wypełnić białe plamy”.
Jedna trzecia steli opowiada o budowaniu monumentów z udziałem trzech najsławniejszych postaci starożytnego Egiptu: faraona Zosera, Skryby Imhotepa i boga Khnuma. Pozostała część steli mówi o różnorakich składnikach i ekstraktach roślinnych których należy użyć w procesie wytwarzania kamienia, być może nawet dla wspomnianych monumentów.
Tekst zawarty w tym unikalnym artefakcie był niemal wyłącznie uważany za interesujący ale zmyślony i zlekceważony jako przedmiot nie mający żadnego realnego pożytku dla żadnego poważnego badacza egipskich starożytności. Jednak podczas studiowania steli powstaje intrygujące pytanie: Co by się stało gdybyśmy faktycznie spróbowali i zrobili to co tam opisano. Czy kamień piramid rzeczywiście został wymieszany i wylany na miejsce przy użyciu ekstraktów roślinnych i składników dostępnych w Egipcie? Jak również, czy takie składniki i ekstrakty były osiągalne na miejscu w czasie ich budowy? Odpowiedź na oba te pytania jest bardzo dźwięczna: Tak, mogły być i to całkiem łatwo!

Więc z pewnością jeśli ktoś może podążyć za metodami opisanymi w tekście Steli Głodu i postępując według nich stworzyć mieszankę która stwardnieje na kamień o porównywalnej teksturze i składzie co kamienie użyte w piramidach, to nie jest już takim nie do pomyślenia pomysłem fakt, że najprawdopodobniej to właśnie tej metody użyto przy ich budowie. I w rzeczywistości jest to jedyny możliwy sposób w jaki można było tego dokonać.
Prawdziwa odpowiedź na to jak zbudowano te monumenty może nagle stać się całkiem oczywista. I faktycznie wygląda na to, że budowniczowie nawet ją dla nas zapisali.

Pytanie (retoryczne) brzmi: Dlaczego ta stela jest ignorowana przez egiptologię?

Współczesne techniki dla syntetyzowania wapienia

I w końcu ktoś wystąpił naprzód z radykalnie nową teorią w znajomej już na formie Prof. Josepha Davidovitsa z Instytutu Geopolimerów który rownież zaproponował teorię ekstraktów roślinnych w majańskim procesie budowy i tym razem również trzeba mu oddać wszelkie zasługi.

Dziesięć punktów!

Prof Davidovits napisał w 1998 roku fascynujący raport w którym zaproponował pomysł, że piramidy zostały zbudowane raczej przy użyciu odlewanego wapienia niż poprzez manipulowanie blokami z kamieniołomów. Jego teoria została w końcu opublikowana w 1999 roku w książce zatytułowanej: ” Piramidy: tajemnica rozwiązana (The Pyramids: an enigma solved)”.

W książce przedłożył on bardzo rozsądną choć radykalną akademicko teorię mówiącą, że odkrywki relatywnie miękkiego wapienia mogły być po prostu wydobywane w kamieniołomach i z łatwością rozpuszczane w wodzie a następnie mulisty wapienny szlam (wraz ze skamieniałymi w nim muszlami) był mieszany z wapnem i jakiegoś rodzaju budowlano-glino-krzemowym (tecto-alumino-silicate) materiałem formującym takim jak glinka kaolinowa, muł lub egipska sól zwana ‘Natron’ która jest w zasadzie węglanem sodu. Wapienne błoto mogło być następnie łatwo przenoszone kubłami a następnie wylewane, natłaczane lub ubijane w formach zrobionych z drewna, kamienia, gliny lub cegieł które wzniesiono na zboczach piramid. Ponownie połączony wapień wiązał się w ten sposób dzięki podstawowym reakcjom geochemicznym w substancję znaną jako cement geopolimerowy, następnie schnąc twardniał w odporne bloki wapienia tężejąc w substancję o wiele twardszą i mocniejszą niż oryginalny materiał startowy.
Krytycy (oczywiście teoretycy – przypis tłumacza) tej teorii sprzeczają się, że Dr. Davidovits nigdy nie udowodnił, że wapień z Gizy jest tak naprawdę geopolimerem (ale to jest oczywiście niemożliwe ponieważ ani jemu ani komukolwiek innemu nie zezwolono kiedykolwiek na usunięcie jakiegokolwiek materiału do testowania) i jednogłośnie twierdzą, że fakt iż bloki wapienia z Gizy zawierają nietknięte szczątki skamielin w znaczący sposób dowodzi, że nie mogą to być wytworzone kamienie ani geopolimery ale, że są one wyciętymi blokami naturalnego wapienia.
(Nawet gdy ów naturalny wapień w Gizie zawiera masę skamielin które nie uległyby rozpuszczeniu tak jak otaczająca skała wapienna. Jest to typowy przykład częstego i jakże dojrzałego użycia tzw. argumentu ostatecznego w nauce przez osoby zwykle tworzących teorie przed poznaniem faktów teoretyków o wąskiej specjalizacji i nieumiejące przyznać się do błędu, argument znany potocznie jako „nie bo nie i tyle i nie mówmy o tym więcej bo ‘niepotrzebne skreślić’ granty, autorytet, polityka religia, stadny konsensus, akademicki filtr, autocenzura czy ego mi tak nakazuje” – przypis tłumacza).
Co ciekawe, absolutnie nikt (z adwersarzy) nie może dokładnie określić dlaczego myślą, że nietknięte skamieniałe muszle w blokach piramid dowodzą, że nie są one wytworzonymi blokami podczas gdy nawet najbardziej podstawowa wiedza o teorii Davidovitsa o wylewaniu kamieni (poparta zapisem ze Steli Głodu – przypis tłumacza) wyraźnie sugeruje, że to same kamieniołomy w Gizie (bo niby gdzie indziej?) zapewniały wapienne kruszywo dla odlewania bloków piramid. W rzeczywistości takie nietknięte skamieliny istnieją w obfitości w wapieniu kamieniołomów Gizy. Od tego czasu naukowcy w Instytucie Geopolimerów zdołali z sukcesem wytworzyć i odlać ponownie związany wapień.
Ponieważ (oczywiście) zakazane jest usuwanie jakiegokolwiek materiału ze stanowiska prawdziwych piramid do testowania, więc dla celów testu naukowcy wybrali miękki materiał zawierający duży procent skamieniałych muszli z kamieniołomu we Francji by upewnić się, że materiał geologiczny użyty w eksperymencie był bardzo podobny do tego jaki się znajduje w kamieniołomach na płaskowyżu Gizy w Egipcie. Celem testu było zademonstrowanie, że tego typu miękki materiał wapienny rzeczywiście jest idealny do reaglomeracji. Następnie naukowcy rozpuścili materiał z wodą, potem zmieszali błotnisty wapień i jego skamieniałe muszle z glinką kaolinową i podstawowym spoiwem eopolimerowym. Wapienne błoto zostało następnie umieszczone w formie w kształcie piramidy. Ponownie związany (reaglomerowany) wapień który stworzyli, związany reakcją geochemiczną stwardniał następnie w odporny geopolimerowy blok wapienia (fig.85, 86) który okazał się być o wiele twardszy niż oryginalny materiał startowy dokładnie tak przewidzieli, że to nastąpi.
Bardzo znamienne jest, że cały proces miał efekt wzmacniania bardziej miękkiego oryginalnego kamienia czyniąc go w ten sposób bardziej odpornym na rzeczy takie jak pogoda, skażenie, kwaśny deszcz czy wahania temperatury i wszystkie te rzeczy które generalnie po prostu niszczą twój megalityczny monument.

Obrazek
Fig. 85

Obrazek
Fig.86

Ponieważ (naturalnie) Instytut nie został autoryzowany by pobrać oryginalny materiał z kamieniołomów płaskowyżu Gizy nie byli w stanie użyć dokładnej formuły opisywanej w starożytnym egipskim tekście. Francuski wapień którego użyto w testach jest bardzo podobny do tego w Gizie ale nie do końca ponieważ nie zawiera reaktywnej glinki i ekipa była zmuszona by nieco jej dodać. Niemniej finałowy rezultat był bardzo podobny w konsystencji do tego co znaleziono w Egipcie zarówno chemicznie jak i geologicznie. Według Davidovitsa rezultat z egipską formułą jest również nieco inny ponieważ wymaga ona większych bloków dla lepszej spoistości i nie jest ona szczególnie dobra dla mniejszych przedmiotów. Jednakże, nawet z lekką zmianą formuły w wyniku różnicy w materiałach te przełomowe testy jasno zademonstrowały nam, że taki proces jest całkiem możliwy i, że jedynym prawdziwym kluczem do całkowitego sukcesu procedury od początku leży w użyciu odpowiednich surowców.
Podczas specjalnego program telewizyjnego w 1991 roku zatytułowanego “Ta stara piramida” (‘This Old Pyramid’), Prof. Davidovits miał okazję by zademonstrować swoją przełomową teorię w działaniu, jak również pokazać unikalne własności wapienia z Gizy (zawartość glinek wiążących – przypis tłumacza) które jeszcze bardziej wspierają jego pomysł. W prezentacji kawał wapienia wzięty z pobliskiego Gizie kamieniołomu został bardzo łatwo rozpuszczony w wodzie w ciągu 24 godzin pozostawiając glinkę i inne składniki delikatnie oddzielone od siebie nawzajem (wystarczyło je potem wymieszać i dodać kolejne składniki ze steli przed ponownym odlaniem – przypis tłumacza).
Demonstracja ta pokazała, że istniejące w wapieniu skamieliny w naturalny sposób pozostały nietknięte ponieważ nawet nie było konieczne miażdżenie kamienia podczas procesu wytwarzania bloków ponieważ w przeciwieństwie do innych wapieni materiał z kamieniołomu w Gizie po prostu sam się rozpada w wodzie.
Jak już wspomniałem wcześniej całą zasługę trzeba tu przypisać dla Prof. Josepha Davidovitsa z Instytutu Geopolimerów (i jego ekipy) za jego przełomowe badanie tego procesu i mocno polecam przeczytanie jego pracy w tym przedmiocie.
To z całą pewnością może w znaczący sposób pomóc w wytłumaczeniu w jaki sposób te starożytne masy kamienia zostały zbudowane ale wciąż pozostajemy z pytaniem: Przez kogo i w jakim celu?
(Oczywiście ta metoda wyjaśnia jak skonstruowano bloki wapienne piramid ale nie tłumaczy precyzji z jaką obrobiono „nierozpuszczalne” granitowe elementy w piramidach a także wielu świątyniach i grobowcach oraz bloki andezytu w Peru. Do tego metoda ta świadczy o stopniu logistycznego rozmachu tych przedsięwzięć oraz głębokiej wiedzy i doświadczenia z zakresu chemii organicznej jaka musiała być udziałem starożytnych budowniczych zarówno w Ameryce Południowej i Środkowej jak i w Egipcie – przypis tłumacza.)

Tłumaczył: Redimix dla ©davidicke.pl 

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

zmartwychwstanie

 

Mamy święta wielkanocne związane ze śmiercią i zmartwychwstaniem

Jezusa. Zmartwychwstanie? Co to znaczy ,oczywiście wg mojej

wiedzy i przekonań? Podzielę się z Wami. Wy i tak podejmiecie

decyzję komu i w co wierzyć bo każdy odpowiada sam za swoje

dokonane w tym cielesnym życiu wybory.

Jezus umarł na krzyżu jak człowiek chociaż czytałem też inne

wersje. W jednej został porwany i zamordowany przez żydów.

W innej został wykupiony przez bogatego żyda, po cichu zdjęty

żywy z krzyża i w tajemnicy wyleczony. Która z wersji jest

prawdziwa? A może prawda jest jeszcze inna?

Od Watykanu się tego nie dowiemy, ta instytucja jak pisałem

we wcześniejszych moich artykułach dużo ważnych wydarzeń

ukrywa przed wiernymi , zniekształca lub pomija i to nie dla

dobra wiernych lecz bardziej dla własnego.

A zmartwychwstanie? Wg mnie każdy człowiek tego doświadczy

czy tego chce czy nie bo zmartwychwstaniem jest śmierć fizyczna.

Tak, śmierć ciała jest wyzwoleniem się z jego więzów i ograniczeń

ducha czy duszy i jej powrót do jej prawdziwego domu ,gdzieś

w innym świecie,w innym wymiarze. A może idzie ona tam ,

gdzie sobie zasłużyła w dopiero co zakończonym życiu cielesnym?

To nasze codzienne uczynki sprawiają kim się stajemy i bardzo

możliwe ,gdzie podążymy po śmierci ciała. Możemy służyć

dobru albo złu bo taki jest nasz świat na ziemi. Tak został

stworzony? A może tak jest kontrolowany przez potężniejsze

istoty? Istoty nam nie przyjazne ,gdyż żyjemy tu jak w niewoli

odcięci o wspomnień ,od wiedzy , manipulowani poprzez rządy

i religie. Oni chcą abyśmy ulegli złu i nigdy nie trafili do

królestwa niebieskiego czyli wiecznie byli ich niewolnikami.

Naszym zadaniem tutaj jest takie królestwo stworzyć i nie

dać się sprowadzić na złą drogę. A jak stworzymy te królestwo?

Tak jak napisałem ,swoimi codziennymi dobrymi czynami.

Polecam do obejrzenia film pod tym samym tytułem

Królestwo Niebieskie – pełno w nim ponadczasowych

dialogów i monologów dotyczących moralności ,wiary, honoru

czyli wszystkiego tego co obecnie jest przez tzw. szatana

czyli jego wyznawców zwalczane.

Ta walka między dobrem a złem trwa od zawsze na ziemi.

Według słynnego w pierwszej połowie XX wieku Edgara

Cayce Jezus na ziemię przybywał już około 30 razy pod

różnymi postaciami cielesnymi i bezcielesnymi z misją

naprowadzania ludzkości na dobrą drogę rozwoju. Jak widać

nawet jemu to się nie udawało bo tzw. Szatan nie śpi i walczy

o utrzymanie tego świata pod swoim panowaniem ,

panowaniem materializmu, niewiedzy, przemocy ,nienawiści itd.

Zniżając się do jego poziomu stajemy się jego niewolnikami

a tym samym oddalamy się od królestwa niebieskiego.

Domyślam się ,że po zmartwychwstaniu spotykamy inne dusze,

które odeszły wcześniej , odzyskujemy pamięć wcześniejszych

wcieleń i wiedzę o innych światach czyli to wszystko co jest

w nas zablokowane będąc w ciele człowieka. A zablokowane

jest wg mnie nie dla naszego dobra lecz aby nas zniewolić

ponieważ każde nowe życie zaczynamy od początku i

popełniamy wciąż te same błędy i zamiast rozwijać się

stoimy w miejscu ,zbieramy złą karmę ,która zatrzymuje

nasz rozwój duchowy przez co musimy dłużej żyć w takich

mało rozwiniętych ,pełnych pokus i pułapek światach.

Matrix to dobre określenie takiego świata i również znany film

pod tym samym tytułem dobrze to przedstawia. Polecam.

Sami pomyślcie, czekać na śmierć czyli zmartwychwstanie

czy lepiej się przebudzić jeszcze za życie fizycznego aby

lepiej pokierować swoim życiem czyli swoimi codziennymi

wyborami? To wszystko co nas otacza czyli praca, pogoń za

kasą i karierą to wszystko ściema aby zasłonić nam naprawdę

ważne sprawy dotyczące naszego prawdziwego życia w postaci

stworzonej przez Stwórcę czyli bezcielesnej. Bo chyba nie

macie wątpliwości ,że Stwórca istnieje w takiej postaci i tak

stworzył nas ,na swój obraz i podobieństwo. Stworzenie

ciała ludzkiego to zupełnie inna historia ale przecież od

Watykanu się tego nie dowiecie. Wasz wybór w co wierzycie.

Na tym polega wolność, że możesz wierzyć w co chcesz ale

za swoje czyny ponosisz odpowiedzialność i nie możesz

tego zwalać na religię czy prawo. To ludzie je stworzyli a

nie Stwórca, nie powinniście im wierzyć tylko sami szukać

prawdy, od tego zależy wasza przyszłość nie tylko ta na

ziemi w tym króciutkim okresie życia fizycznego ale też

i po zmartwychwstaniu czyli w wieczności.

wtorek, 16 marca 2021

Pandemia została zaplanowana

 

Rok temu,w marcu 2020r w Polsce wykryto pierwszy przypadek

koronawirusa. Od tamtej pory trwa manipulowanie wynikami

testów, przyczynami zgonów i danymi na temat tzw. pandemii.

Wrzucę kilka filmów mówiących ,że ta tzw. pandemia została

dużo wcześniej zaplanowana i teraz jest tylko realizowany plan.

Plan zniewolenia ludzkości przez satanistyczną mafię światową ,

której nawet WHO pomaga co zauważycie w tych filmach.

Osobiście uważam ,że wirusa wypuszczono specjalnie.

Koronawirus wyprodukowany w USA i Chinach...


2020-07-08 Prezydent wirus został zaplanowany PNG...


Musisz to wiedzieć(733) Bill Gates utajnił już w 2018 plan

rozprzestrzeniania się koronawirusa...


Pandemia według scenariusza Fundacja Rockefellera ...



Obawiam się ,że dopóki mafia światowa nie zrealizuje swoich

chorych celów ,dopóty ich marionetki czyli rządy państw ,w

tym i rząd Morawieckiego będą nadal manipulowały

wynikami i całą fałszywą pandemią. Ludzie będą dalej umierać

z braku opieki lekarskiej ale tych satanistów to nie interesuje.

Dla nich liczy się tylko władza i kasa.

  


wtorek, 5 stycznia 2021

inflacja

 

Obawiam się ,że temat inflacji będzie w tym 2021r częściej

poruszany głównie z winy polityki naszego rządu PIS.

Inflacja to wg Wikipedii - proces wzrostu przeciętnego poziomu

cen w gospodarce.

I taki wzrost cen zapewne będzie w tym roku bardziej niż

wcześniej postępował bo rządy wielu państw zatrzymują

gospodarki swoich krajów ,jak twierdzą z winy pandemii.

A może jest odwrotnie, sztucznie wywołana i zaplanowana

dużo wcześniej pandemia jest pretekstem do wyniszczenia

gospodarek ,oszczędności i wolności osobistej jak i narodowej.

To jest bardziej prawdopodobne ale pisałem o tym wcześniej.

Dlaczego dochodzi do procesu inflacji?

Najczęściej wymienia się nadmierną emisję pieniądza przez

bank centralny czyli tzw. drukowanie pieniędzy ale to nie jest

prawdą. Drukowanie pieniędzy jest tylko łataniem dziur po

dokonanych złych decyzjach gospodarczych czyli tzw.

marnotrawieniu ,złych decyzjach politycznych czy zwykłym

złodziejstwie kolejnych „naszych” rządów.

Na wzrost cen towarów składa się wiele czynników.

Ważnym z nich jest wzrost cen wszelkiej nośników energii czyli

prądu ,gazu czy paliwa. Każda część towaru wymaga do

jej wyprodukowania jakiejś energii. Przykładowo samochód

składa się z tysięcy części i do wyprodukowania każdej z

tych części potrzebna jest energia i stanowi ona część

kosztu tej części. Montując samochód z tych części widzimy

jak bardzo koszt energii wpływa na cenę całego samochodu.

To samo dotyczy wszystkich podstawowych surowców.

Dlatego polityka energetyczna kraju ,zawarte umowy

międzypaństwowe są tak ważne i wpływają na ceny

wszystkich towarów. Jak wiadomo nasi zarządcy, najpierw

z PO nie podpisali korzystnych umów z Rosją ,dużo

przepłacaliśmy za energię. Domyślam się że POpaprańcy

mieli jakieś ciemne układy ze stroną rosyjską czyli po

prostu łapówkarstwo. Z nierządu ta partia słynęła w czasie

swojego kierowania Polską. Na tym przykładzie widzimy

wpływ decyzji politycznych na wzrost cen towarów.

Kupując energię za granicą również w ten sposób

wpływamy na inflację, im taniej kupimy tym jest

ona mniejsza. To samo dotyczy innych surowców

kupowanych za granicą i wydobywanych w kraju.

Im taniej kupimy lub wydobędziemy je z ziemi tym

ceny będą niższe.

Tutaj mamy do czynienia z decyzjami gospodarczymi

jak i politycznymi. Niestety nie mamy rządów dbających

o polskie interesy. Czy to SLD ,czy PO ,czy teraz PIS

dbają bardziej o własne ,partyjne interesy albo wręcz

o interesy innych państw ,których są agenturą w Polsce.

Powinniśmy dbać o rozwój własnego przemysłu a

szczególnie o rozwój własnego rolnictwa a to wszystko

jest stopniowo niszczone na rzecz obcych firm i

korporacji. Rolnictwo jest bardzo ważne bo bezpośrednio

wpływa na jakość i ceny żywności ,podstawowego

produktu, który wpływa również na nasze zdrowie.

Wiadomo że sprowadzana żywność nie jest dobrej

jakości a państwowe organy kontroli po prostu jej

nie badają ,domyślam się że specjalnie bo takie mają

wytyczne rządowe. Schemizowana żywność jest w dużym

stopniu czynnikiem wywołującym choroby nowotworowe.

Nie mając własnego rolnictwa czy przemysłu musimy

kupować za granicą co dodatkowo zwiększa koszty a

tym samym ceny czyli również wpływa na inflację.

To sprzedawcy dyktują cenę a my musimy kupować

aby nadążać za potrzebami. Nie mamy rządów patriotów,

którzy będą kupować taniej i się targować tylko rządy

łapówkarzy i złodziei ,więc zawierane umowy są niekorzytne.

Ten proces uzależniania trwa od dawna , kolejne „nasze”

rządy niszczą kolejne rodzime gałęzie przemysłu np.

przemysł stoczniowy, cukrowy, górnictwo itd.

Oczywiście na ich miejsce wskakują obce firmy,

koncerny a Polacy są tylko ich pracownikami a nie

właścicielami podejmującymi decyzje i czerpiącymi

główne zyski. Znów wina skorumpowanych rządów.

Duży wkład w niszczenie naszego przemysłu jak i

rolnictwa ma Unia Europejska czyli głównie Niemcy.

Niemcom nie udało się podbić Europy dwiema wojnami,

teraz robią to w sposób pokojowy, prawem unijnym.

„Nasza” partia PO z Donaldem Tuskiem jest na ich

usługach, dbają oni w Polsce o interesy niemieckie.

Tak samo jak partia PIS dba o interesy amerykańsko-

żydowskie a SLD czyli komuchy o interesy rosyjskie.

Zresztą żydzi wszędzie mają swoją agenturę ,widać to

wyraźnie po głosowaniach sejmowych w ich sprawach.

Wszystkie decyzje tych skorumpowanych partii wpływają

na budżet państwa, na dług ,który ciągle wzrasta, na ceny

i na wzrost inflacji. Dodruk pieniędzy tylko łata dziury

jakie tworzą swoimi antypolskimi decyzjami.

Jesteśmy bogatym w surowce krajem w centrum Europy,

swobodnie powinniśmy sobie poradzić z rozwojem i

to bez nadmiernego zadłużania.

Każde wolne państwo drukuje swoje pieniądze na własne

inwestycje a nie, je pożycza. Nigdy nie powinniśmy

wchodzić do strefy euro. Nigdy też nie powinniśmy

likwidować gotówki, jest to kolejny krok do utraty wolności.

Światowa mafia banksterska poprzez swoich agentów ,

również w Polsce dąży w ten sposób do dalszego zniewolenia

krajów i narodów. Takim agentem nie tylko banksterów ale

też żydów jest np. Mateusz Morawiecki wybrany na premiera

nie przez Kaczyńskiego ale właśnie przez żydów i banksterów.

Trzeba pozbyć się tego szkodnika jak najszybciej z rządu.

Obecnie widzimy jego współpracę z mafią światową w

związku z rozpowszechnianiem fałszywej pandemii,

niszczeniem polskiej gospodarki, zadłużaniem kraju itd.

Jego działania to szybkie napędzanie inflacji ,jaką

odczujemy już w tym 2021r. Zapewne sporo podrożeje wiele

towarów ,co najgorsze to również żywność. A wszystko to

przez jednego namiestnika żydo-banksterskiego ,obecnego

premiera ,który uparcie wprowadza tzw obostrzenia.

Ten żyd z wyboru dobrze wie, że nie ma żadnej pandemii

ale wykonuje rozkazy bo liczy w przyszłości na dobry

stołek w jakimś banku ,tak jak Tusk dostał taki stołek po

swoim nierządzie 8 letnim z partią PO w Polsce.

Ten stołeczek mógł być również zasługą za Smoleńsk i

tzw śledztwo smoleńskie.

Zlikwidowanie całkowite gotówki sprawi, że rozwój każdego

kraju będzie zależał od banków i to nie narodowych jeśli

będziemy w strefie euro. One przejmą gospodarki krajów,

tylko one będą dawały pieniądze-kredyty na wszystkie

inwestycje i to na swoich warunkach a my podatnicy będziemy

musieli to spłacać swoją niewolniczą pracą. Do tego dojdzie

całkowita inwigilacja przez banki wydatków każdego

człowieka, który aby żyć będzie musiał mieć konto w banku.

To jak już napisałem wcześniej jest jednym z główniejszych

celów NWO czyli światowej mafii satanistycznej.

Waluta narodowa oraz możliwość jej dodruku/tworzenia

jest podstawą każdego wolnego kraju ale i to nie pomoże

jeśli takim krajem będzie rządzić a raczej zarządzać obca

agentura albo złodziejska mafia a najczęściej my mamy te

dwie mafie w jednym już od dziesięcioleci.

Powinniśmy już teraz przygotowywać się do opuszczenia

Unii Europejskiej. To nie nastąpi jednak bez wymiany

skorumpowanych rządów tzn. partii w Sejmie.

Nigdy nie będziemy wolnym krajem będąc członkiem Unii.

Od początku czyli naszego wejścia do tego globalistycznego

tworu widzimy pogłębiający się proces odbierania nam

suwerenności ,wolności gospodarczych i osobistych.

Przygotowanie do opuszczenia Unii to odbudowa

rodzimego przemysłu czyli skupienie go w polskich

rękach oraz nie dopuszczenie do zniszczenia naszego

rolnictwa. Wręcz należy rolnikom pomagać w utrzymaniu

ich gospodarstw np. ograniczając wpływy pośredników ,

głównie zachodnich czy udzielanie nieoprocentowanych

kredytów. A wszystko po to aby produkowali nam polską,

zdrową żywność. Jak widzimy antypolski PIS nie chce

współpracować z rolnikami, wspiera dzięki temu

rolnictwo zachodnie i ich gorszej jakości żywność w Polsce.

Widzimy wyraźnie ,że na wzrost inflacji mają główny

wpływ decyzje rządowe ,głównie gospodarcze ale też i

polityczne. Od dziesiątków lat rządzą nami skorumpowane

partie więc mamy i wzrost zadłużenia ,wzrost cen oraz

inflacji. Nic się nie zmieni dopóki te partie nie zostaną

odsunięte od rządzenia. Ale Polacy tego nie widzą bo

się tym nie interesują i wciąż głosują na PIS, PO czy

komuchów. Róbcie tak dalej to doczekamy kolejnych

rozbiorów. Nie oglądajcie tylko TVPIS ,w internecie

są dużo bardziej wiarygodne informacje polityczne,

gospodarcze czy światowe niż w telewizji partyjnej TVP

czy zagranicznych telewizjach TVN czy Polsat.

W programach internetowych występują niezależni

specjaliści od różnych dziedzin wypowiadający się

obiektywnie na bieżące problemy ,w partyjnej TVP

występują tylko partyjni „specjaliści” ,inni nie są

zapraszani aby nie mącić wyznawcom PIS w głowach.

Przed nami rok 2021 ,obawiam się że będzie gorszy

od 2020, mam tylko nadzieję że nie katastroficzny.

USA się wali , walka o władzę, wychodzą na jaw

oszustwa wyborcze ,które zapewne były stosowane

od lat. Zresztą tak jak i u nas ,tylko u nas nikt tego nie

kontroluje bo wszyscy są skorumpowani albo zastraszeni.

W USA ponad 40mln obywateli żyje w ubóstwie ,rośnie

liczba bezdomnych ,ponad 20mln ludzi żyje z kartek

tak jak u nas za komuny. To jest wina również ich

skorumpowanych rządów, wytworzonego systemu dwóch

partii tak jak u nas PO-PIS.

Wygląda no to że światowa mafia NWO dogadała się z

Chinami i teraz one przejmą pałeczkę światowego lidera

i „obrońcy demokracji”. Chiny działają już wszędzie,

wykupują Australię, są w Kanadzie ,Europie, Afryce itd.

Też uważam że może dojść nawet do wojny, zobaczymy.

Mimo to życzę wszystkim ludziom dobrej woli

szczęśliwego Nowego Roku 2021. Trzeba być dobrej

myśli bo nerwy tylko ściągają na nas choroby a mamy

takie czasy że do szpitala nas nie wpuszczą ,to też dzięki

premierowi Morawieckiemu.